Wyobraź sobie, że masz kupę bitcoinów, nie wiedząc, czy trzymać je na emeryturę, czy angażować się w DeFi. Szczerze mówiąc, na którą drogę wybrać, też miałem dylemat, aż mnie bolała głowa. Świat DeFi przypomina labirynt, różne protokoły, opłaty, wiadomości o hakerach - wszystko musiałem badać na własną rękę. Po kilku nieprzespanych nocach zrozumiałem, że to nie jest coś, czym większość ludzi powinna się zajmować.
Ale w zeszłym roku spotkałem Lorenzo, czując, że nagle zyskałem rozumnego partnera. Skąd ten projekt? Właściwie od początku się zastanawiałem, czemu oni mogą złożyć skomplikowane finansowe zabawy w doświadczenie, które jest tak proste jak „wysyłanie emotikonów”? Czy to są przechwałki? Ciekawe jest to, że ich tak zwana „warstwa abstrakcji finansowej” naprawdę pomogła mi ominąć mnóstwo irytujących pytań wyboru, wrzucając BTC i stablecoiny na konto, automatycznie rozdziela je do różnych strategii, a zyski płyną stabilnie do portfela - proces jest wręcz zabawnie łatwy.