Strata nie zawsze oznacza porażkę. Po prostu tak to wygląda, gdy patrzysz na ekran, widząc czerwone liczby poruszające się szybciej niż twoje myśli.
Pamiętam dni, kiedy mała strata wydawała się osobista. Jakby rynek wskazywał na mnie, mówiąc, że nie pasuję tutaj. Inne dni, szybkie zwycięstwo sprawiało, że byłem lekkomyślny. Zwiększałem stawkę bez myślenia, przekonany, że wszystko rozgryzłem. Ta pewność zazwyczaj szybko wygasała.
To, co zajęło mi czas, żeby zrozumieć, to to: porażka to moment, w którym przestajesz zwracać uwagę. Strata to po prostu coś, co się dzieje, gdy wciąż jesteś w grze.