Po ponad dwudziestu latach badań cykli makroekonomicznych nauczyłem się rozpoznawać strukturalne wzorce na rynkach mieszkaniowych znacznie wcześniej, niż nagłówki prasowe to zauważają. Od krachu 2008 roku po przyrost płynności w 2020 roku, każdy ważny punkt zwrotny pozostawił wyraźne sygnały, jeśli wie się, gdzie szukać.
Oto co dane mówią nam dziś.
🏠 Ceny mieszkań są stagnujące, a nie silne
W 2006 roku burza mieszkaniowa osiągnęła szczyt na poziomie około 266 na indeksie cen nieruchomości. Dziś niektóre rynki znajdują się na podobnym lub nawet wyższym poziomie. To nie jest sygnał siły — to sygnał zablokowanych cen.