#TradeWarEases zawsze będzie osobą, która prowadzi najdziwniejsze wiadomości wirtualne w tym sezonie. Handel w tym okresie polega na śledzeniu wiadomości, bo analiza fundamentalna nie ma dużego znaczenia.
Ten rynek naprawdę nie jest dla osób o słabym sercu, zwłaszcza gdy w grę wchodzi pan Trump, jego zespół i te napięcia handlowe między USA a Chinami, które on z pewnością wywołuje z jakimś celem.
Pewnego razu, gdy wszystko wydawało się w porządku, cena kryptowalut rosła, nagle przeczytałem wiadomość, że pan Trump ogłosi, iż podniesie cła na towary importowane z Chin, wtedy Bitcoin wzbił się w górę jak rakieta, ale jego zespół potajemnie zbierał zapasy przed tym, jak on kliknął „Tweet”, a altcoiny były w chaosie. Nie wiadomo, czy to „uczyni Amerykę znów wielką”, czy może „uczyni portfel Trumpa znów wielkim”.
Na tym się nie zatrzymuje, pan Trump często „rzuca przynętą” w stylu pół żartem, pół serio, mówiąc, że USA powinny mieć swoją własną walutę cyfrową, a potem mówi, że musimy ściśle kontrolować kryptowaluty, ponieważ mogą być używane do terroryzmu. Za każdym razem, gdy otwiera usta, rynek zachowuje się jak na karuzeli, nie dając czasu na oddech. Czasami myślę, że profesjonalni traderzy mają specjalny „Trump Alert”, aby wiedzieć, gdy uciekać. Cóż, to też jest ciekawostka tego sezonu. Na szczęście wciąż udaje mi się coś zarobić, bo inaczej pewnie przeklinałbym go aż do końca tej kadencji.