Kiedy wszystko jest zielone, spokój to prawdziwa korzyść.
Bitcoin już przekroczył obszar 97.000 i rynek to wyraźnie odbija. ETH odzyskuje siłę, SOL zaznacza nowe impulsy, BNB stabilizuje się, a XRP utrzymuje się w zielonym, choć bardziej bocznie. Kiedy wszystko wygląda tak, łatwo jest myśleć, że jedyną opcją jest zakup lub „zrobienie czegoś”.
Ale nie każdy ruch rynku wymaga natychmiastowej reakcji. Silne wzrosty to sygnały siły, tak, ale często towarzyszy im euforia, a tam właśnie cierpliwość zaczyna być ważniejsza niż pośpiech. Nie ma nic wspólnego z wejściem z planem, a z gonięciem cen, gdy wszystko jest zielone.
W takich momentach dla mnie istotne nie jest zgadywanie, czy Bitcoin pójdzie bezpośrednio do 100 tys. czy zrobi korektę wcześniej. Istotne jest unikanie psucia dobrej pozycji z powodu impulsu. Czekanie z dostępnością płynności to również decyzja. Obserwowanie zachowania BTC, ETH lub SOL po szybkich wzrostach to część zarządzania, a nie bezczynność.
Obecnie nie czuję presji. Rynek jest silny, ale też często oddycha. A kiedy to robi, pojawiają się bardziej rozsądne możliwości. Wolałbym szanować ten proces, niż kupować w euforii tylko z obawy, że zostanę wykluczony.
To nie jest porada inwestycyjna.
To po prostu szczera analiza aktualnego stanu rynku, rozumiejąc, że bogactwo nie buduje się przez ciągłe działanie, ale przez podejmowanie mniej błędnych decyzji, gdy wszystko się przyspiesza.
$BTC $ETH #inversioninteligente #bitcoin