Bitcoin spokojnie wznosi się do nieba
Myślałam, że cena jest tak wysoka, że nikt nie wiedział
Z góry 64 tys
Teraz się potykam, moje serce jest zdezorientowane.
Dawno, dawno temu błyszczało jak jasna gwiazda
Wszyscy zebrali się, aby powitać organizatorów
Teraz oszołomiony sen zniknął
Gdzie idzie cena? Jest ogromna w życiu.
Oczy inwestorów były smutne
Tak wiele nadziei już zniknęło
Pamiętasz, jak machałeś żółtą flagą
Teraz pochylam głowę, serce mi ciąży.
Rynek jest trudny, serca ludzi są zmienne
Cenna lekcja, kto zrozumie
Tylko wiem, że wciąż jesteśmy razem
Czekamy na jutrzejszy poranek.
