Oczywiście kapelusz Melanii został kupiony na zamówienie, podobnie jak ich krypto-jackpot. Podczas gdy mali inwestorzy liczą swoje grosze i zastanawiają się, jak zapłacić za kolejną kawę, duet Trump-Melania paraduje z pieniędzmi świeżo wyssanymi z tego genialnego „finansowego dzieła sztuki”. Podobno nie jest to tylko kapelusz, który noszą, to trofeum symbolizujące naiwność tych, którzy wierzyli w cud samych zakątków.
Być może w nadchodzących godzinach lub dniach dekrety na rzecz kryptowaluty przywrócą nadzieję na dryfującym rynku. Ale poza tym przyszedł czas na zadanie sobie prawdziwego pytania: do czego tak naprawdę służą te same zakątki, poza wzbogacaniem ich twórców?
