Tysiące—dosłownie tysiące—klątw spada na nich każdego dnia. Wielu traderów marzy o świecie wolnym od tych gigantów, obwiniając wieloryby za wszystkie nieszczęścia rynku. Więc poświęćmy chwilę i wyobraźmy sobie ten idealny (utopijny) rynek bez wielorybów i zobaczmy, co się wydarzy.
Jak wyglądałby ten idealny rynek bez wielorybów?
Weźmy za przykład Binance, gdzie średni dzienny wolumen handlowy wynosi około 18 miliardów dolarów. Zazwyczaj główni gracze kontrolują od 40% do 70% tego wolumenu, ale załóżmy niższy procent, aby zadowolić detalicznych traderów. Załóżmy, że $TRUMP moneta dokonała swojego czaru, przyciągając jeszcze więcej uczestników detalicznych. Pewnie odcinając 40%, zostaje nam około 11 miliardów dolarów dziennego obrotu, teraz wyłącznie dzielonego wśród detalicznych traderów.
Biorąc pod uwagę około 900 000 aktywnych traderów dziennie na Binance (szacunek, ponieważ dokładne liczby są nieuchwytne), każdy trader miałby średnio około 12 000 dolarów dziennie w wolumenie handlowym. Oczywiście, to średnia—niektórzy handlują bardziej aktywnie, inni mniej—ale rynek należy teraz wyłącznie do graczy detalicznych. Wydaje się doskonały, prawda? Ale zagłębmy się głębiej, aby zobaczyć, jak to wpłynie na płynność, zmienność i dynamikę rynku.
Co teraz napędza cenę?
Oto jesteśmy, w naszym idealizowanym rynku. Wcześniej jeden wieloryb mógł przesunąć cenę o 5%, ale całkowicie ich usunęliśmy. Brzmi trochę komunistycznie, ale kontynuujmy.
Więc co napędza ruchy cen teraz? Tylko my—nasze emocje i zachowanie—ponieważ teraz jesteśmy twórcami rynku! Bez dużych graczy sztucznie popychających ceny, jedynymi pozostałymi czynnikami są masowe nastroje i zachowanie stada. Panika napędzana strachem lub FOMO napędzana chciwością—te stają się głównymi siłami rynku.
Jak zmieniłby się rynek?
Rynek zwalnia: Ceny poruszałyby się stopniowo, wpływane tylko przez niezliczonych małych traderów.
Brak nagłych wzrostów lub spadków; zamiast tego akcja cenowa albo powoli stagnowałaby, albo delikatnie oscylowała.
Duże transakcje miałyby trudności z realizacją, a znaczne wolumeny zaczęłyby wisieć, nie mogąc być szybko wchłonięte.
Dynamika rynku zniknęłaby, z traderami nieustannie czekającymi na świeże wiadomości, które pobudzą jakąkolwiek znaczącą aktywność.
Do czego doprowadziłby ten rynek?
Shitcoiny znikają: Bez wielorybów pompujących słabe projekty, te monety naturalnie by umarły.
Mniejsze giełdy zamykają się: Płynność gwałtownie spada bez głównych graczy, konkurencja się zaostrza, a tylko giganci przetrwają.
Twórcy rynku napotykają przeszkody: Zmniejszona zmienność utrudnia osiąganie zysków z różnic cenowych.
Pozostaje mniej traderów: Rynek staje się nudny, hype znika, a tłumy szukające szybkich zysków odpływają.
Podsumowanie
Jak więc atrakcyjny jest taki rynek dla ciebie? Dla mnie—nie bardzo. Zastanawiając się nad tym, wieloryby są tak samo integralne dla rynku, jak my. Mają swoją rolę; my mamy naszą. Wchodząc na rynek, nieświadomie zgodziliśmy się na jego zasady.
Marzymy o tym, aby stać się wielorybami sami—aby zdobyć ich wpływy, dostęp do informacji wewnętrznych i poruszać cenami. Ale co z wielorybami? Oni nie marzą o tym, aby stać się nami. Po prostu chcą dalej powiększać swoje bogactwo i kontrolować grę. Chcesz czy nie, bez wielorybów rynek, który kochamy, nie istniałby.
Skoro wszyscy jesteśmy tutaj z wyboru, zakończę cytatem od być może najsłynniejszego wieloryba dzisiaj: "NIE PŁACZ W KASYNIE."
#MarketPullback #Whale.Alert #CryptoMarketWatch

