Z biegiem czasu pracy z kontraktami odkryłem jedno bardzo bolesne prawdę:
Straty finansowe w większości przypadków nie wynikają z braku umiejętności, ale z chaotycznego podejścia. Mam ucznia, który po zrealizowaniu stop lossu, natychmiast szukał kolejnej transakcji, aby odrobić straty, a gdy zarabiał, szybko wychodził, a gdy tracił, twardo się trzymał. Codziennie handlował, ale jego kapitał wciąż malał.
Później poprosiłem go, aby ćwiczył "mniej działać, wolniej działać" — gdy sytuacja rynkowa jest niejasna, niech trzyma pozycję pustą, a gdy zobaczy sygnał, niech wchodzi na rynek, wcześniej ustalając poziomy zysku i straty, a zlecenia niech pozostaną niezmienione. Codziennie patrzy tylko raz na rynek, jeśli jest okazja, wykonuje ruch, a jeśli nie, czeka dalej. Od tego czasu jego stan stopniowo się stabilizował.
Obecnie nie martwi się już o to, że coś mu umknie, a bardziej interesuje go: czy ta transakcja została wykonana zgodnie z planem, czy ten rytm mi odpowiada. Po osiągnięciu tego zrozumienia odkrył, że zarabianie na handlu nie jest wcale takie trudne.
Jeśli również przeżywasz niepokój, zmagania, niepewność, spróbuj działać wolniej i bardziej stabilnie, ustal dla siebie "rytm". Nie myśl, aby za każdym razem zarabiać, ale staraj się, aby każda transakcja miała jasno określony cel.