Bądźmy szczerzy. Jesteś doświadczonym traderem. Widziałeś, jak rynki rosną, spadają, zarabiałeś, traciłeś. Ale ile razy rekomendacja analityka odciągnęła cię od twojego własnego planu? Ile razy wszedłeś w transakcję, opierając się bardziej na „autorytecie” kogoś innego niż na własnej rzetelnej analizie?

Jeśli tu jesteś, prawdopodobnie wiesz, że coś nie pasuje w tej dynamice. Dziś nie będziemy mówić o podstawowej analizie technicznej ani o cudownych strategiach. Rozłożymy na czynniki pierwsze, dlaczego ślepe podążanie za analitykami, nawet tymi najbardziej renomowanymi, to niebezpieczna pułapka dla twojego kapitału i, co najważniejsze, dla twojego rozwoju jako niezależnego tradera. Zapomnij o klepaniu po plecach; chodzi o krytyczne myślenie i przyjmowanie odpowiedzialności.

Bardziej wartościowe jest edukowanie i dzielenie się doświadczeniami niż po prostu dawanie rekomendacji. A doświadczenie mówi, że poleganie na innych w handlu to bezpośrednia droga do frustracji i strat. Nie dlatego, że analitycy są z definicji źli – chociaż niektórzy są – ale dlatego, że relacja między analizą, którą publikują, a twoimi rzeczywistymi działaniami jest zasadniczo zerwana.

Pierwszy krytyczny punkt: brak kontekstu. A najbardziej jaskrawym przykładem jest interwał czasowy. Ile razy czytałeś analizę, która mówi „akcja X jest wzrostowa”? Brzmi dobrze, prawda? Ale w jakim terminie wzrostowa?

Wartość może być wyraźnie wzrostowa na wykresie dziennym, podczas gdy na wykresie 4-godzinnym zaczyna korygować się w dół. Lub może być spadkowa na wykresie tygodniowym, ale mieć wzrostową korektę na wykresie 5-minutowym. Każdy interwał czasowy ma swoje własne życie, swoją własną tendencję.

Jeśli analityk pomija informację, na jakim horyzoncie czasowym opiera swoje prognozy – a uwierz mi, wielu to robi dla uproszczenia lub przez niedopatrzenie – jego analiza staje się bezużyteczna, a nawet niebezpieczna. Może mieć rację w swojej długoterminowej wizji, ale jeśli handlujesz intraday lub w krótkim okresie, opierając się na tej ogólnej rekomendacji, zgadnij, co się stanie? Przegrywasz. A wina nie spoczywa tylko na analityku, który pominął ten fakt; to również twoja wina, że nie wymagałeś tego lub że nie przeprowadziłeś własnej analizy wielotematycznej. To nie jest drobny szczegół, to poważny błąd w komunikacji idei handlowych.

Ale problem wykracza znacznie poza interwał czasowy. Analiza, która mówi tylko „kup” lub „sprzedaj”, jest jak wręczenie ci kluczyków do samochodu bez powiedzenia, gdzie jest pedał gazu, hamulec czy kierownica.

Pomyśl o tym: Czy analityk dokładnie mówi ci, gdzie wejść? Czy mówi ci, gdzie umieścić swój stop-loss, aby chronić swój kapitał zgodnie z twoją tolerancją na ryzyko? Czy wskazuje, ile akcji kupić zgodnie z twoim zarządzaniem kapitałem? Czy oferuje strategię wyjścia, jak trailing stop, aby zabezpieczyć zyski?

Odpowiedź zazwyczaj brzmi NIE. Analityk publikuje ogólną ideę. Ale handel to szczegółowe wykonanie. To zarządzanie ryzykiem. To ciągła adaptacja. Żaden zewnętrzny analityk nie może ani nie powinien zarządzać tymi aspektami za ciebie. Jak mówi tekst, istnieje "całkowite oderwanie między analitykiem a odbiorcą". Analityk nie podaje wystarczających danych, a inwestor, często z powodu wygody lub braku głębszej analizy, ponosi konsekwencje. Obwinianie tylko analityka to szukanie łatwej wymówki.

Bądźmy szczerzy, handel jest trudny. Szczególnie na poziomie psychologicznym. Wymaga dyscypliny, ciągłej analizy i znoszenia niepewności. Kuszące jest szukać skrótów, szukać kogoś, kto powie ci, co robić.

Nawet jako doświadczony trader, w chwilach wątpliwości lub po złej serii, głos "eksperta" może wydawać się latarnią. Ale to niebezpieczna iluzja. Zdejmuje z ciebie odpowiedzialność i, co gorsza, uniemożliwia uczenie się na własnych błędach i osiągnięciach.

Ponadto, co się dzieje, gdy podążasz za kilkoma analitykami? Jeden mówi kupić, inny mówi sprzedać. Obaj przedstawiają ważne argumenty. Wynik to paraliż spowodowany analizą lub, co gorsza, skakanie z jednej opinii do drugiej bez własnej przekonania.
Każda opinia, którą słyszysz, pozostawia ślad w twoim mózgu. Nie możesz po prostu "zignorować" rekomendacji; wpłynie to na twoje decyzje, czy tego chcesz, czy nie. Jedynym sposobem na jasne działanie jest opieranie się na swoim systemie i filtrowanie zewnętrznego hałasu.

Zatem, jaka jest konkluzja? Jest prosta, bezpośrednia i niepodlegająca negocjacjom: Musisz być głównym odpowiedzialnym za swoje straty i swoje zyski. Twój sukces w handlu zależy od twojej zdolności do opracowania i przestrzegania własnego planu, opartego na twojej analizie, zarządzaniu ryzykiem i psychologii.

Handel to nie hobby, w którym podążasz za poradami z internetu. To zawód, który wymaga całkowitego zaangażowania, ciągłego kształcenia i znacznej siły psychicznej. Wymaga, aby traktować to jako prawdziwą pracę, a nie jako spekulacyjne hobby.

Przestań szukać guru. Przestań zewnętrznie podejmować decyzje. Używaj analiz innych, jeśli chcesz, jako dodatkowe źródło informacji, jako punkt wyjścia do własnej analizy krytycznej. Kwestionuj je: Na jakiej podstawie się opierają? Jakiego kontekstu brakuje? Czy to jest zgodne z moim systemem i moją wizją rynku?

Podsumowując: łatwy sposób podążania za cudzymi rekomendacjami jest, na dłuższą metę, najdroższą drogą. Sprzyja zależności, zaślepia twoje osądy i oddala cię od prawdziwej mistrzostwa w handlu. Jedynym sposobem na przetrwanie i konsekwentny rozwój na rynkach jest krytyczne myślenie, ciężka praca i radykalna odpowiedzialność za każde swoje działanie.

Przestań być ofiarą niekompletnych lub źle interpretowanych analiz i przejmij kontrolę.

#analisis

#trading