Nie były to cięcia budżetowe, rozmowy o granicach ani walki biurokratyczne, które wzbudziły zainteresowanie podczas ostatniego spotkania gabinetu prezydenta Trumpa - to były czapki Elona Muska.

Tak, liczba mnoga.

Mogul technologiczny, który stał się carsem efektywności rządu, pojawił się w Białym Domu, nosząc nie jedną, a dwie czapki: czerwoną czapkę „Zatoka Ameryki” nałożoną na czarną z logo DOGE - Departament Efektywności Rządu, jego ulubiony projekt. Prezydent Trump nie mógł się powstrzymać, wskazując i żartując: „Tylko Elon mógł to zrobić.”

Ale moment z podwójną czapką nie był tylko dziwacznym stwierdzeniem mody - to była symboliczna pieśń łabędzia Muska.

Po miesiącach cięcia biurokracji, wzburzania nastrojów i oszczędności w wysokości 160 miliardów dolarów, Musk wycofuje się. Jego oficjalny tytuł (Specjalny Pracownik Rządowy) kończy się w maju, a wtajemniczeni twierdzą, że już kończy swoje bezpośrednie zaangażowanie.

Niemniej jednak, zostawia ślad. DOGE, skuteczny rządowy program oszczędnościowy, który Musk pomógł stworzyć, miał na celu zaoszczędzenie 1 biliona dolarów. Zwolennicy nazywają to wizjonerskim. Krytycy? Niezbyt - argumentują, że zwolnienia i wstrzymanie projektów mogą przynieść odwrotne skutki.

A człowiek, który kiedyś powiedział, że będzie „spał na podłodze fabryki”, teraz głównie uczestniczy w spotkaniach przez Zoom, nie krąży już po korytarzach Zachodniego Skrzydła. To może mieć wiele wspólnego z Susie Wiles, szefową sztabu Trumpa, która podobno chciała okiełznać wpływy Muska.

Kochaj go lub go nienawidź, Musk wprowadził styl Doliny Krzemowej do Białego Domu. I niezależnie od tego, czy DOGE przetrwa, czy zniknie w akronimowym zapomnieniu, jedno jest jasne: nikt nie zapomni faceta, który nosił dwie czapki na spotkaniu gabinetowym - dosłownie i

#BinanceAlphaAlert $BTC

BTC
BTC
89,908.49
+1.09%

$ETH

ETH
ETH
3,005.24
+1.51%

przenośnie.