W świecie kryptowalut, niezależnie od tego, czy wzbogaciłeś się na handel memami, czy precyzyjnie grałeś na wzrosty i spadki bitcoina, zarabiając krocie.
Każda dodatkowa jednostka na Twoim koncie to z tyłu „most miłości zbudowany przez cebulaków”, który powstał po tym, jak pozycje wielu osób eksplodowały jak fajerwerki, a ich wiara została zjedzona przez rynek.
Niezależnie od tego, czy trzymasz memy, altcoiny, czy traktujesz bitcoina jak totem wiary, jeśli zarabiasz, to znaczy, że ktoś opłacił Twoje marzenie o bogactwie.
To, że bitcoin osiągnął tak wysokie ceny, nie jest tylko zasługą ładnie napisanych słów „konsensusu”, ale także setek dusz, które na szczycie rynku grały na spadki i straciły, cicho podnosząc jego cenę.
Każda osoba stojąca na szczycie, stąpa po stosie zrzutów ekranowych z transakcji „tym razem na pewno mi się udało”. Rynek transakcji nie ma wybrańców, są tylko dorośli, którzy biorą odpowiedzialność za swoje decyzje.
Zastrzeżenie: zawiera opinie stron trzecich. To nie jest porada finansowa. Może zawierać treści sponsorowane.Zobacz Regulamin
0
0
0
Poznaj najnowsze wiadomości dotyczące krypto
⚡️ Weź udział w najnowszych dyskusjach na temat krypto