📈 “Nie każdy wzrost to początek rynku byka: lekcja na +12%”
Piątek, 17:40. Wchodzę na wykres — BTC pewnie przebija $105,000. Wolumeny rosną, wszyscy dyskutują o nowym historycznym maksimum.
⠀
Trzymam long z $98,500, dźwignia 5x, PnL około +12%. W głowie zaczyna szeptać głos:
— “To początek nowej ery! Trzymaj się mocno!”
— “Lepiej zrealizuj zysk, rynek może się cofnąć.”
⠀
W rezultacie nie zrealizowałem zysku. Po godzinie nastąpił nagły spadek, a mój bezstratny poziom został wymazany. Ani zysku, ani przyjemności. Tylko lekcja:
✅ Czasami najlepszy trade to wyjście na czas.
✅ Chciwość to największy wróg nawet najczystszych setupów.
⠀
Teraz przed każdą transakcją pytam siebie:
“Czy jesteś traderem czy marzycielem?”
Jeśli trader — biorę zysk i wychodzę.
⸻
A czy mieliście podobną sytuację?
Jak zarządzacie emocjami na szczycie? 👇
