W zeszłym tygodniu w kryptowalutach panował absolutny szaleństwo. Senat USA przyjął tzw. ustawę GENIUS — tak, naprawdę — która może w końcu nadać stablecoinom odpowiednią ramę prawną. Myśl o tym jak o nadaniu cyfrowym dolarom dorosłej pracy i spodniom.
Tymczasem Trump ponownie pojawił się w nagłówkach kryptowalutowych z Strategiczna Rezerwą Bitcoina, memecoinami i stablecoinem wspieranym przez rząd. Kochaj go lub go nienawidź, stawia kryptowaluty w centrum polityki USA. To ma znaczenie. Bardzo.
ETF-y Bitcoina szalały na zakupach — kupując sześć razy więcej BTC niż wyprodukowali górnicy. Kiedy popyt przygniata podaż w ten sposób, ceny mają tendencję do szybkiego wzrostu.
Widzieliśmy również, jak New Hampshire stało się pierwszym stanem USA, który posiada rezerwy Bitcoina, podczas gdy El Salvador jeszcze bardziej zainwestował w swoją miłość do BTC.
Co więc dalej?
Z Bitcoinem zbliżającym się do swojego najwyższego poziomu w historii, a instytucje wciąż kupujące jak w Czarny Piątek, wybicie na poziomie 110 tys. dolarów może w końcu nastąpić. Jeśli tak się stanie, oczekuj, że Ethereum i ekipa altcoinów również zaczną tańczyć — zwłaszcza z aktualizacjami ETH już w toku.
Krótko mówiąc: zapnij pasy. W przyszłym tygodniu może być moment, w którym rakieta naprawdę zapali.

