Nikt nie powinien odpowiadać za Liangxi, poza nim samym
Po tym, jak Liangxi stracił wszystko, w społeczności pojawiły się pytania, współczucie, złość, a nawet głosy „Liangxi jest mi winien wyjaśnienie”. Ale trzeba to jasno powiedzieć: nikt nie jest ci winien wyjaśnienia, a nikt nie powinien odpowiadać za Liangxi, poza nim samym.
W świecie kryptowalut działania o niejasnych granicach, takie jak „delegowanie”, „wspólne konta”, „realne transakcje”, sprawiły, że wielu KOL-ów stało się twórcami szarej strefy odpowiedzialności. Z jednej strony podkreślają, że ich „realne transakcje są prawdziwe”, z drugiej strony ukrywają ryzyko w narracji „ja też tracę”, używając emocji jako zapory ogniowej, a krach jako immunitet.
Jednak rzeczywiste operacje to wybór, a nie wymówka.
Delegowanie konta to odpowiedzialność, a nie zwolnienie z odpowiedzialności.
Gdyby Liangxi przed stratą powiedział: „Nie wytrzymam dłużej, radzę nie otwierać pozycji short”, to byłoby to odpowiedzialne;
jeśli po stracie natychmiast przeanalizowałby błędy i przyznał, że ślepo zaufał kierunkowi, to byłoby to dojrzałe.
Ale jeśli tylko mówi o załamaniu, bólu, wielkości pozycji, czy beznadziejności, to nie jest odpowiedzialność, to jest odwracanie uwagi.
Każdy, kto robi realne transakcje, powinien zrozumieć: gdy tylko wyciągniesz swoje transakcje na pokaz, to nie jest już tylko twoja sprawa; gdy tylko pozwolisz innym ufać, że inwestują pieniądze, musisz być odpowiedzialny za pieniądze innych.
Krach Liangxi nie jest wynikiem „zdrady rynku”, to on nie utrzymał najbardziej podstawowej zasady tradera: stawiając czoła swoim wyborom, poniesienie wszystkich konsekwencji.
Możesz czuć współczucie dla niego, ale nie szukaj dla niego wymówki. Ta sytuacja od początku nie powinna być przedstawiana w ten sposób.
#BTC再创新高 #BTC挑战11万大关 $BTC #凉兮