Cyfrowe brzęczenie farmy serwerów było znaną kołysanką dla Satoshi Nakamoto, jednak tej nocy było przerywane przez uporczywe pytanie: "Gdybyś miał dzisiaj 10 000 BTC – czy kiedykolwiek byś je wydał?" Pytanie, wyjęte z niedawno opublikowanego artykułu na temat przyszłości Bitcoina, odbijało się w jego umyśle, budząc wspomnienia z tego pamiętnego dnia w maju.

Dzień Pizzy Bitcoin. To już legenda, opowieść o Laszlo Hanyeczu, który wymienił 10 000 Bitcoinów na dwie pizze Papa John's. W tamtym czasie to był eksperyment, demonstracja potencjału nowo powstającej cyfrowej waluty. Dziś te Bitcoiny byłyby warte setki milionów, jeśli nie miliardy. Artykuł stawiał pytanie: "Co Dzień Pizzy Bitcoin mówi nam o wczesnym przyjęciu i podejmowaniu ryzyka?" Dla Satoshi opowiadało to historię śmiałej wiary, skoku w nieznane. Laszlo i niezliczeni inni tacy jak on, nie tylko kupowali pizzę; inwestowali w pomysł, rewolucyjny koncept zdecentralizowanych finansów. Byli ryzykantami, pionierami, którzy widzieli dalej niż natychmiastowa wartość pieniężna.

Następny punkt, "Jak kryptowaluty mogą przekształcić codzienne wydatki w ciągu najbliższych 10 lat," sprawił, że Satoshi się uśmiechnął. Wyobrażał sobie świat, w którym transakcje byłyby bezproblemowe, bezgraniczne i wolne od wpływów tradycyjnych banków. Koniec z wygórowanymi opłatami, koniec z opóźnieniami. Widział przyszłość, w której uliczny sprzedawca w Dhace mógłby akceptować Bitcoiny od turysty w Nowym Jorku z tą samą łatwością, co gotówkę.

Ale najważniejsze pytanie, które pochłaniało wiele jego rozmyślań, brzmiało: "Co będzie potrzebne, aby Bitcoin stał się prawdziwym środkiem wymiany, a nie tylko przechowalnią wartości?" Wiedział, jakie to wyzwania: zmienność, skalowalność, przeszkody regulacyjne. Bitcoin udowodnił swoją wartość jako "cyfrowe złoto," zabezpieczenie przed inflacją, bezpieczna przechowalnia bogactwa. Ale aby naprawdę przeniknąć do codziennego życia, potrzebował stabilności. Potrzebował błyskawicznych prędkości transakcji i przyjaznych interfejsów użytkownika. Potrzebował przyjęcia przez handlowców, zrozumienia od rządów i zaufania od mas.