Ponad 120 miliardów dolarów w Bitcoinie.
16 lat milczenia.
Ani jedna moneta się nie poruszyła.
Ani jedno słowo nie zostało wypowiedziane.
Satoshi Nakamoto nie tylko stworzył Bitcoina — uwolnił rewolucję, a potem zniknął.
W świecie, gdzie programiści gonią za popularnością, pieniędzmi i strategiami wyjścia…
Odszedł.
Bez ICO. Bez oszustwa. Bez blasku reflektorów.
Po prostu czysta wizja. Czysty kod. Czysta przekonanie.
Obserwował każdy krach, każdy wzrost, każdą katastrofę — i nigdy nie mrugnął.
Mógłby wstrząsnąć systemem do jego rdzenia.
Ale on tego nie zrobił.
Bo Bitcoin nigdy nie był tylko projektem.
To była — i jest — zasada.
Nawet jeśli Satoshi wróciłby dzisiaj i sprzedał wszystko,
Legenda pozostałaby nietknięta.
Bitcoin stał się większy niż jego twórca — zdecentralizowane bestia z własnym życiem.
W erze rządzonej przez zysk ponad cel,
Satoshi wybrał milczenie ponad sławę, a dziedzictwo ponad luksus.
Mit.
Tajemnica.
Najbogatszy duch, jakiego świat kiedykolwiek znał.
Hołd dla Satoshi — bezimiennego architekta, który może nigdy nie wrócić,
Ale pozostawił po sobie cyfrowy pomnik, który może przetrwać imperia.
Król bez tronu.
Twórca bez imienia.
Dziedzictwo bez rywala.
