Rząd Stanów Zjednoczonych właśnie zaproponował nową propozycję dla Unii Europejskiej (UE), aby utrzymać podstawową stawkę podatkową na poziomie 10% dla wszystkich towarów z UE, z wyjątkiem niektórych wrażliwych branż, takich jak lotnictwo i mocny alkohol. Informacje te ujawnili dyplomata UE oraz krajowy urzędnik w wymianie z Politico.
Wcześniej administracja prezydenta Donalda Trumpa ogłosiła, że przedłuży termin ponownego wnioskowania o kompleksową stawkę podatkową do 1 sierpnia. Po tym czasie stawka podatkowa powróci do poziomu stosowania 2 kwietnia dla krajów, które nie osiągnęły nowej umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Od 1 sierpnia Korea Południowa i Japonia będą musiały zmierzyć się z 25% podatkiem - są to pierwsze kraje, które otrzymały list z nowym powiadomieniem podatkowym z USA.
Komisarz ds. handlu UE, Maroš Šefčovič, obecnie aktywnie wymienia się z administracją Waszyngtonu, szczególnie po rozmowie telefonicznej w niedzielę między prezydentem Trumpem a przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Dwaj dyplomaci UE powiedzieli, że pan Šefčovič poinformował ambasadorów UE i powiedział, że Komisja Europejska nie spodziewa się otrzymać jednego z wymienionych listów podatkowych z USA.
Jednak proces negocjacji handlowych nadal nie jest stabilny i w dużej mierze zależy od ostatecznej decyzji pana Trumpa. Waszyngton jeszcze nie zobowiązał się do zwolnienia podatkowego dla wrażliwych branż, takich jak samochody, stal, aluminium czy farmaceutyki - coś, co UE proponowała wiele razy. Jednak kraje takie jak Francja, Włochy i Irlandia mają być zadowolone, jeśli będzie zwolnienie dla lotnictwa i napojów alkoholowych.
Rzeczniczka Białego Domu, Karoline Leavitt, potwierdziła drugiego dnia, że zostanie wydany dekret wykonawczy, aby oficjalnie wprowadzić przedłużenie podatku.
Przed opublikowaniem dekretu UE nadal działała według starego czasu na 8 lipca i stanowczo dążyła do osiągnięcia porozumienia z USA przed środą.
Irlandzki minister handlu Simon Harris, w poniedziałek wieczorem, również potwierdził, że "możemy oczekiwać przedłużenia statusu taryfowego do 1 sierpnia, aby stworzyć więcej czasu dla UE i USA na osiągnięcie porozumienia w zasadzie."
Jednak UE obecnie stoi w obliczu niewygodnej sytuacji: zaakceptować dysproporcje w relacjach handlowych z Waszyngtonem lub nadal stawiać czoła nieoczekiwanym zmianom ze strony administracji Trumpa. Podczas drugiego nocnego spotkania - opisanego przez dyplomatów jako ponure - Bruksela wyraziła obawy, ponieważ nie otrzymała żadnych gwarancji od USA dotyczących braku dodatkowych nagłych zmian związanych z polityką podatkową.
Komisja Europejska odmówiła komentarza, jedynie powiedziała, że "negocjacje nadal trwają."

