Większość traderów goni za ruchami cen.
Ale niektórzy z nas skupiają się na czymś znacznie cichszym… ale potężnym —
Niesprawnościach cenowych.
To tutaj wkracza handel arbitrażowy.
Nie chodzi o przewidywanie kierunku rynku —
Chodzi o identyfikację różnic cenowych między giełdami, platformami lub parami…
i wykorzystanie ich bez ryzyka kierunkowego.
Oto jak podchodzę do arbitrażu:
1. Arbitraż między giełdami
– Kupuj tanio na Giełdzie A, sprzedawaj drogo na Giełdzie B.
Brzmi prosto, ale wymaga szybkiej realizacji, niskich opłat i solidnej automatyzacji.
2. Arbitraż trójkątny
– W obrębie tej samej giełdy wykorzystuję dysproporcje cenowe na 3 parach walutowych (np. BTC/USDT, ETH/BTC, ETH/USDT), aby zablokować zyski w ciągu kilku sekund.
3. Arbitraż stopy finansowania (na kontraktach terminowych)
– Idź długo na rynku spot, krótko na perpetuals, gdy stopa finansowania jest wysoka — zbieraj finansowanie bez ekspozycji na rynek.
4. Arbitraż stablecoinów
– USDT i USDC nie zawsze handlują po $1.00.
W dniu o dużej zmienności, nawet stablecoiny oferują czyste okna arbitrażowe.
Arbitraż nie jest dla każdego.
Jest szybki, techniczny i czasami niskomarżowy —
Ale z odpowiednią infrastrukturą, rotacją kapitału i zarządzaniem ryzykiem, staje się stałą przewagą.
Pamiętaj: Arbitraż to sztuka zauważania tego, co większość ignoruje.

