#AltcoinBreakout Zjawisko to, jeśli użyć klasycznej metafory, to moment, w którym altcoiny — niegdyś uważane za „małe ryby w oceanie walutowym” — nagle przebijają się przez poziomy oporu jak Archimedes wyskakujący z wanny krzyczący „Eureka!” na rynku w Atenach.

Nie zawsze jest to widoczne. Prawdziwe wybicie to nie tylko dłuższa świeca niż praca dyplomowa, ale suma przepływów pieniężnych, psychologia rynku, wiadomości makroekonomiczne, a czasem także… wiara w wszechświat.

Znane twarze takie jak SOL, LINK czy AVAX nagle stają się aniołami DeFi, NFT, AI... wzbija się w powietrze z obszaru akumulacji dłuższego niż powieść Tołstoja.

Jednak, tak jak Newton patrzył na spadające jabłko i zrozumiał grawitację, powinniśmy również zrozumieć: wybicie to nie jest z definicji „na Księżyc”. Potrzebuje potwierdzenia, wolumenu, a nie zapominaj: psychologiczna korekta po wybiciu może powalić nawet najmądrzejszego, jeśli nie ustawi stop-loss.