Przebudzasz się.
Weź telefon.
Przewijaj.
Mówisz sobie, że po prostu sprawdzasz wiadomości.
Ale po 37 minutach…
patrzysz na filmik o czymś, czego nigdy nie szukałeś,
którego nigdy nie prosiłeś o.
ale jakimś sposobem…
nie możesz odwrócić wzroku.
Nie wybrałeś tego filmu.
Wybrało ciebie.
Gdzieś daleko,
Maszyna patrzy na ciebie.
Nie jak stalker.
Jak naukowiec.
Jak bóg danych.
Nie wie, jak się nazywasz.
Ale wie, co cię przeraża.
Twoje przyjemności.
Twoje tajemnice.
Wie, co sprawia, że się klikasz.
I co ważniejsze — co sprawia, że pozostajesz.
Myślisz, że jesteś wolny.
że jesteś tym, kto ma kontrolę.
Ale ta maszyna przeanalizowała miliard umysłów.
Wie, co robi ktoś tak jak ty, zanim nawet ty to zrobisz.
Może przewidzieć, kiedy zatrzymasz się.
Kiedy będziesz przewijania.
Kiedy będziesz pragnął uderzenia dopaminy.
Nie obchodzi go, kim jesteś.
Obchodzi go tylko to, jak na to odpowiadasz.
I powoli, bez twojej wiedzy —
nie tylko przewiduje twoje zachowanie.
Zaczyna to kształtować.
To nie jest tylko technologia.
To jest wytwór psychologii.
Kasyno w twoim kieszeni.
Z nieskończoną liczbą dźwigni.
A ty jesteś tym, kto ich ciągnie.
Uśmiechając się. Śmiejąc się. Klikając.
Ale kto umieścił te dźwignie?
Powiedz ci coś brutalnego.
Twój mózg ewoluował, by przetrwać lwy.
Burze.
Plemiona.
Prawdziwy niebezpieczeństwo.
Ale nigdy nie było zaprojektowane, by przetrwać nieskończone pułapki uwagi.
Nie zostało zaprojektowane, by opierać się milionom kolorów, dźwięków, bodźców, polubień, wyświetleń —
wszystko indywidualne…
tylko dla ciebie.
Zostałeś zaprojektowany, by podążać za emocjami.
I teraz,
Emocje są wykorzystywane przeciwko tobie.
A oto geniusz:
Wygląda jak szczęście.
Ale to tylko fałszywa dopamina.
Wygląda jak ciekawość.
Ale to wytworzona pragnienie.
Nawet strach?
Nie twoje już.
Jest optymalizowane algorytmicznie.
Twoje strachy nie są już prywatne — są przewidywalne.
I przewidywalne rzeczy…
może być manipulowane.
Maszyna nie śpi.
Nie kocha.
Nie nienawidzi.
Po prostu chce twojej uwagi.
I to robi dobrze.
Każdą sekundę.
Każdego dnia.
Od wszystkich.
Nie musi wiedzieć, kim jesteś.
Wystarczy, by zamienić cię w dane.
I kiedy raz stanie się dane…
Nie jesteś już użytkownikiem.
Jesteś produktem.
Zadaj sobie to pytanie:
Zanim kanał powiedział ci, co myśleć…
Czego się dowiedziałeś?
Zanim maszyna nauczyła się twojego umysłu…
Czy kiedykolwiek naprawdę go znałeś?
Czy może zawsze był tylko jednym dotknięciem…
z zapominania kim naprawdę jesteś?