W 2018 roku #Algeria uderzenie w kryptowaluty. Artykuł 117 Ustawy Finansowej nie tylko 'regulował' aktywa cyfrowe — zakazał wszystkiego. Zakup? Nielegalne. Sprzedaż? Nielegalne. Kopanie? Nielegalne. Nawet posiadanie Bitcoina lub portfela Ledger jest technicznie niezgodne z prawem.
Dlaczego tak ekstremalnie?
🇩🇿 Rząd obawiał się, że kryptowaluty mogą osłabić dinara, napędzić pranie pieniędzy i wprowadzić zmienność do już kruchych systemów.
Co się stanie, jeśli złamiesz zasady?
💸 Spodziewaj się grzywien, konfiskaty aktywów, a nawet kary więzienia. Banki, takie jak Baridimob, szybko oznaczają podejrzane płatności.
Jednak zakaz nie zabił kryptowalut — po prostu wypchnął je do podziemia.
💻 Grupy P2P na Telegramie, transakcje gotówkowe i ciche handel utrzymują rynek przy życiu.
🎒 Niektórzy Algierczycy nawet zamawiają portfele sprzętowe pocztą… i są dostarczane.
Ale jest cena za pozostanie poza łańcuchem:
🚫 Żadne startupy. Żadne centra innowacji blockchain.
✈️ Młodzi Algierczycy, którzy marzą o DeFi, opuszczają kraj na rzecz bardziej przyjaznych kryptowalutom państw.
🌍 Tymczasem sąsiedzi, tacy jak Maroko i Tunezja, ostrożnie się otwierają — pozostawiając Algierię bardziej izolowaną.
Czy to kiedykolwiek się zmieni?
Słuchy o reformach krążą, a przepisy fintechowe z 2025 roku sugerują cyfrową modernizację… ale kryptowaluty wciąż są zablokowane.
👉 Na razie Algeria pozostaje jednym z najtrudniejszych krajów antykryptowalutowych na świecie — dowód na to, że możesz zakazać monet, ale nie możesz zakazać rozmów.
