Galeria pachniała olejem lnianym i kurzem to rodzaj miejsca, gdzie czas przylega do ciebie.

I tam to było.

Obraz olejny w złotej ramie z logo Bitcoina… wpatrujący się z powrotem, jakby wiedział coś.

Mówią, że kolekcjoner kupił go za mniej niż jeden BTC w 2014 roku.

Powiesił go w swoim biurze domowym.

Miesiące później, podczas późnonocnej rozmowy na Zoomie, zauważył coś dziwnego słabe pociągnięcia pędzla tworzące 51 znaków w tle.

Na początku myślał, że to tylko tekstura.

Potem wygrała ciekawość.

Sporządził transkrypcję.

To był klucz prywatny.

Zaimportował go.

Portfel? 50 BTC. Nienaruszony od 2011 roku.

Brak podpisu. Brak wskazówki, kto go zostawił. Brak dowodu, że artysta w ogóle wiedział.

Monety przeniosły się tej nocy na nowy adres.

Niektórzy mówią, że artysta ukrywa portfele w swoich obrazach, czekając na odpowiednie oczy, które je dostrzegą.

Inni mówią, że to była pułapka sposób na śledzenie, kto spróbuje złapać przynętę.

Obraz wciąż wisi w jego biurze dzisiaj.

A czasami, gdy światło pada na niego w odpowiedni sposób…

litery się poruszają.

$BTC $BNB

#BinanceAlphaAlert #MetaplanetBTCPurchase