Dziś nie zniszczyłem wszystkiego, ale dobrowolnie zmniejszyłem dużą ilość podaży. Ponieważ wydanie było zbyt duże, nie powinno być w rękach jednostki, ani nie powinno stać się obciążeniem dla społeczności. Wybieram bezpośrednie zniszczenie nadwyżki, oddanie władzy rynkowi i pozostawienie przestrzeni dla posiadaczy. Nie ma rezerw, nie ma manipulacji, nikt nie może dowolnie kierować tym psem. Od teraz jego cena opiera się na konsensusie, a jego rozwój zależy od społeczności. Nie należy do mnie, należy do każdego, kto w niego wierzy. DankDoge staje się lżejszy i bardziej wolny. Dogstays. Ludzie decydują. Niech to działa.🐶🔥