Kłamstwo, które pułapkuje większość handlujących kryptowalutami.
Najbardziej niebezpiecznym kłamstwem w kryptowalutach jest fraza po prostu trzymaj. Zwykle pojawia się, gdy ceny spadają, a zaufanie już jest słabe. Ktoś mówi to z nonszalancją, prawie jak pocieszenie, i przez chwilę wydaje się to słuszne. Czasami trzymanie naprawdę ratuje ludzi przed paniką sprzedaży zbyt wcześnie. Ale wiele razy robi coś gorszego. Przemienia złą decyzję w długie, bolesne oczekiwanie. Samo trzymanie nie jest problemem. Trzymanie bez myślenia jest.
Trzymanie ma sens, gdy od początku wiesz, co kupujesz. Gdy zaakceptowałeś zmienność, zanim się wydarzyła, i dostosowałeś swoją pozycję, aby czerwone dni nie kontrolowały twoich emocji. Tego rodzaju trzymanie wydaje się ciche i stabilne. Nie sprawdzasz nieustannie wykresu ani nie szukasz pocieszenia w Internecie. Jest zaplanowane i zamierzone. Ale trzymanie staje się niebezpieczne, gdy kieruje nim strach. Gdy sprzedaż wydaje się przyznawaniem się do błędu. Gdy nadzieja zastępuje analizę. W tym momencie nie jest to już inwestowanie. To jest zaprzeczenie.
Prawdziwa różnica w kryptowalutach nie leży między trzymaniem a sprzedażą. Leży między inwestowaniem a nadzieją. Inwestowanie akceptuje możliwość pomyłki i dostosowuje się, gdy jest to potrzebne. Nadzieja czeka, aż cena naprawi decyzję. Większość strat nie pochodzi z samego rynku, lecz z braku zarządzania ryzykiem. Brak planu wyjścia. Brak ochrony. Tylko cierpliwość bez celu. Trzymanie nie jest głupie. Ślepe trzymanie jest. A ci, którzy przetrwają w kryptowalutach, to nie ci, którzy nigdy nie sprzedają, ale ci, którzy wiedzą, dlaczego nadal są w transakcji.