Napiszę jeszcze jeden artykuł o Dusk, koncentrując się na dwóch kwestiach, które najłatwiej przeoczyć - niejasnej lokalizacji i wewnętrznym marnotrawstwie ekologicznym.
Największym problemem Dusk jest to, że sam nie rozumie, co właściwie chce robić, jego lokalizacja jest absurdalnie niejasna. Mówi, że obsługuje tradycyjne instytucje finansowe, ale nie znalazł kluczowych punktów bólu tych instytucji, rzeczy, które robi, są zbędne; mówi, że tworzy zgodny z przepisami publiczny łańcuch prywatności, ale nie ma unikalnej przewagi, podobnych projektów jest na pęczki; czasami chce zadowolić użytkowników kryptowalut, ale nie może oderwać się od ograniczeń regulacyjnych, w efekcie nie pasuje do żadnej ze stron, nawet nie rozumie, kim są jego docelowi odbiorcy.
Ta niejasna lokalizacja sprawia, że wszystkie jego wysiłki są bez celu. Nie wie, na co powinien kłaść nacisk w rozwijaniu technologii, w współpracy nie wie, z jakim typem instytucji się połączyć, w promocji nie wie, do jakiej grupy docelowej się zwrócić, wygląda jak bezgłowy owad błądzący bez celu, wydaje się być zajęty i pracowity, ale w rzeczywistości to tylko bezsensowne działania, bez żadnej celowości, a więc trudno osiągnąć jakieś rezultaty.
Jeszcze bardziej frustrujące jest to, że jego wewnętrzne marnotrawstwo ekologiczne jest szczególnie poważne, uczestników jest mało, a nie mogą współpracować, wręcz przeciwnie, wzajemnie się osłabiają. Węzły rywalizują ze sobą o drobne nagrody, brakuje komunikacji między deweloperami, wytworzone rzeczy są sprzeczne ze sobą, instytucje prowadzą własne walki, nie ma żadnego efektu synergii, a niektóre instytucje biorą udział tylko po to, aby zdobyć dotacje na próby, wcale nie uczestnicząc szczerze w budowie ekosystemu.
Wszystkie role w ekosystemie nie są w stanie naprawdę skoncentrować się na pracy, albo myślą o krótkoterminowych zyskach, albo walczą samotnie, marnotrawstwo wewnętrzne nie ustaje, co nie tylko pochłania dużą ilość zasobów ludzkich i finansowych, ale także sprawia, że ekosystem staje się coraz bardziej chłodny. Bez uporządkowanego, współpracującego ekosystemu, nawet przy najlepszej technologii, trudno jest zrealizować ją i jeszcze trudniej przyciągnąć nowych uczestników.
To nie jest tak, że nie działa, tylko działa w niewłaściwy sposób, nie ma jasnego wskazania lokalizacji, które kieruje, a także jest osłabione przez wewnętrzne marnotrawstwo ekologiczne. Codziennie jest zajęty, ale nie robi nic naprawdę wartościowego, powoli wyczerpując swoje przewagi, wpadając w błędne koło „niejasna lokalizacja → nieskuteczne wysiłki → marnotrawstwo ekologiczne → trudniejsza lokalizacja”.