Interesująca myśl, którą coraz częściej krążę w głowie: a co, jeśli cała kryptowaluta, w tym Bitcoin, to nie tylko próba "zdigitalizowania" finansów, ale część wielkiego planu kontroli, gdzie wszyscy ważni gracze są pod kontrolą starych elit?

Spójrzcie na Epsteina: był jednym z pierwszych inwestorów w Coinbase, Ripple, Tether i inne kluczowe projekty kryptowalutowe. A co, jeśli nie tylko finansował startupy, ale w rzeczywistości nadzorował je w celu stworzenia nowego porządku finansowego, w którym wszyscy wydają się mieć wolność, ale w rzeczywistości jej nie ma?

A te tajemnicze portfele Satoshiego... Może to nie tylko zamrożona kryptowaluta, ale rodzaj rezerwy na globalny kryzys finansowy? A jeszcze ciekawsze, dlaczego to właśnie CZ z Binance trzymał się z dala od Epsteina, gdy wszyscy inni brali jego pieniądze? Może zdawał sobie sprawę, że to część jakiejś większej gry?

Może kryptowaluty to po prostu nowy sposób kontroli, zamaskowany pod ideą wolności. Wszystkie te technologie i inwestycje mogą być częścią planu, aby stworzyć finansową elitę, która w rzeczywistości kontroluje rynek, ale bez bezpośredniego wpływu przez banki czy rządy. To może być nowy typ manipulacji, za którym stoi ta sama elita.