Mniej oglądania. Więcej ustalania.
Pozwól, że wyjaśnię to w prosty sposób.
Kiedy klikam Wyślij, nie chcę tej małej przerwy niepokoju. Wiesz, o co chodzi, kiedy wpatrujesz się w ekran, czekając na „potwierdzenie”, aby poczuć, że to naprawdę jest realne. To nie tak, że jestem niecierpliwy… to dlatego, że widziałem, jak płatności zachowują się dziwnie. Opóźnienia, ponowne próby, pominięte opłaty, „czekaj na jeszcze jedno potwierdzenie.” To zamienia prostą płatność w mały test stresu.
Dlatego wciąż wracam do tego pomysłu: mniej oglądania, więcej ustalania.
Dobry system płatności nie powinien wymagać mojej uwagi. Powinien wykonać swoje zadanie i pozwolić mi iść dalej. Jeśli muszę ciągle sprawdzać, system zasadniczo mówi mi: „Nie ufaj mi jeszcze.” A ja nie chcę, aby pieniądze działały w ten sposób.
Nie szukam wyszukanych obietnic szybkości ani dużych liczb. Szukam tego cichego uczucia ostateczności—jak gotówka. Zapłacone oznacza zapłacone. Zrobione oznacza zrobione.
Ponieważ w prawdziwym życiu płatności nie są rozrywką. To są zadania.
A najlepsza technologia to ta, która sprawia, że zadanie znika.


