Ile razy już chowano BNB? Za każdym razem, gdy pojawia się jakaś wiadomość o regulatorach lub presji na giełdę, „eksperci” w komentarzach krzyczą, że to koniec. Ale spójrz na wykres — BNB stoi jak skała, podczas gdy inne altcoiny rozlatują się w drzazgi.

Dla mnie BNB — to nie tylko spekulacja. To bilet na zamkniętą imprezę, gdzie ciągle sypią bonusy. Wyjaśnię na palcach, dlaczego nadal go trzymam:
Launchpools — to podstawa. Gdy twój BNB po prostu leży, zarabiasz nowe tokeny. To dosłownie pasywny dochód, który często pokrywa jakiekolwiek straty kursu. Cokolwiek by nie mówili, Binance potrafi wybierać projekty.

Ekosystem BSC (opBNB). Sieć działa, prowizje są groszowe. To prawdziwe masowe przyjęcie, a nie teoretyczne rozważania o „przyszłości blockchainu”.
Spalanie (Burn). Podaż staje się mniejsza, popyt rośnie. Matematyka to uparty kawałek, przeciwko niej się nie przeforsuje.
Tak, teraz rynek jest kapryśny. Może jeszcze trochę zejdziemy niżej, aby wyeliminować słabe ręce. Ale zbywanie aktywów, które mają taką użyteczność — moim zdaniem to błąd. Wolę dokupić przy spadkach niż potem kupować „na szczytach”.
A jaka jest twoja strategia na $BNB? Czekasz na 1000$ czy wierzysz w kolejny spadek? Cenę, którą oczekuję na rynku byka to $1800-2800, myślę, że tak będzie. To nie ETH, które od czterech lat kuleje na $2000-2200🤣
Drodzy, piszcie, ciekawe usłyszeć myśli prawdziwych posiadaczy, a nie botów na czatach. 👇
