Szczerze mówiąc, w dzisiejszych czasach, gdy tor L2 jest zajęty przez różne Rollupy, wspomnienie o Plazmie może sprawić, że wiele osób automatycznie pomyśli, że to „stary zabytek z poprzedniego cyklu”, technologia, która została wyeliminowana przez wersje.

Sam też tak myślałem. Aż do niedawna, kiedy to z konieczności doświadczyłem aplikacji na łańcuchu wymagającej niezwykle częstych interakcji, byłem zmuszony spróbować nowej infrastruktury Plasma Network (XPL).

Jak to opisać? To tak, jakbyś przyzwyczaił się do codziennego poruszania się w zatłoczonym centrum miasta (główna sieć), a nagle ktoś otworzyłby dla ciebie spersonalizowaną, pustą autostradę ETC. Bez żmudnych oczekiwań na potwierdzenie i bez bolesnych wydatków na gaz, wszystko było tak płynne, że nie przypominało blockchaina.

Nagle uświadomiłem sobie, że Plasma w końcu „zrozumiała”. Nie stara się już być panaceum na wszystkie problemy, lecz cofnęła się o krok, aby „zamykać się i doskonalić”, specjalizując się w tych specyficznych scenariuszach, które są niezwykle wrażliwe na szybkość i koszty — na przykład w przypadku wysokiej częstotliwości mikropłatności i gier na żywo. Wykorzystuje sprytny mechanizm „dowodów oszustwa”, budując pod potężnym parasolem bezpieczeństwa Ethereum niezwykle wydajne „pole bitwy bocznej”.

Obecne XPL nie jest już tylko tokenem, który miał na celu pozyskanie funduszy, ale stanowi fundament utrzymujący porządek i zaufanie na tym szybkim polu bitwy.

W tym hałaśliwym świecie kryptowalut zawsze skupiamy się na najnowszych trendach. Ale czasami prawdziwe okazje mogą być ukryte w technologii, która została doprowadzona do perfekcji przez „weteranów”, a następnie umieszczona w najbardziej odpowiednim miejscu. Plasma może być naprawdę niedoceniana.

@Plasma

$XPL

#plasma