Strategie zarządzania ryzykiem w obliczu gwałtownych wahań i zróżnicowania na amerykańskim rynku akcji
W kontekście znaczącego zróżnicowania i gwałtownych wahań, które obecnie występują na amerykańskim rynku akcji, chciałbym podzielić się kilkoma kluczowymi sugestiami operacyjnymi dla wszystkich:
Po pierwsze, należy ściśle kontrolować wielkość pozycji dla pojedynczych instrumentów. Przy przeprowadzaniu lewych układów, należy zasadniczo unikać użycia dźwigni; jeśli jednak dźwignia zostanie wymuszenie dodana, w przypadku niekorzystnego ruchu, należy zdecydowanie wykonać zlecenie stop-loss. W porównaniu, jeśli posiadamy akcje bazowe, nie ma potrzeby nadmiernego panikowania. Możecie przypomnieć sobie przypadek, który wcześniej dzieliłem: w 23 roku kupiłem 80 000 akcji SOXL po cenie 12.56, w porównaniu do tego, obecne dostosowania pozycji są jedynie niewielkimi próbami w ramach ściśle kontrolowanego systemu zarządzania ryzykiem.
Po drugie, w handlu zgodnym z trendem po prawej stronie, chociaż dozwolone jest umiarkowane zwiększenie dźwigni, to wymaga to od inwestorów aktywnego prowadzenia operacji na falach (tj. obrót), aby upewnić się, że mogą na czas zablokować zyski. Jednocześnie musimy wyraźnie określić relacje główne i drugorzędne, koncentrując naszą uwagę na popularnych punktach rynkowych, a dla mniej znanych lub lewych instrumentów, nadają się jedynie lekkie ukrycia, nie należy mylić priorytetów.
Biorąc pod uwagę ostatnie sytuacje z praktyki, wielokrotnie wspominałem i synchronizowałem LITX (podwójny Lite) oraz COHR jako popularne instrumenty, które rzeczywiście wykazały znaczną przestrzeń zysku. A w przypadku handlu lewym, na przykład, CONL (2x COIN), w który niedawno wszedłem, z racji bycia lewym układem, po początkowym zbudowaniu pozycji szybko zredukowałem ją poprzez stop-loss, co pozwoliło mi ściśle kontrolować roczne straty tego instrumentu w granicach 20 000.
Ostatecznie, kluczowa logika sprowadza się do: jeśli brakuje podstawowej świadomości zarządzania ryzykiem, niezależnie od tego, czy inwestujemy w COIN, czy inne mniej znane akcje, straty są niemal nieuniknione. Wiele razy podstawową przyczyną strat nie jest sam instrument, ale raczej niedostateczna wiedza inwestora oraz utrata kontroli nad zarządzaniem pozycjami.
Mam nadzieję, że powyższe przemyślenia przyniosą inspirację tym, którzy mają szczęście je przeczytać; przyjaciele, którzy zrozumieją, naturalnie dostrzegą w tym wartość.