Ten wykres żywo ilustruje jedną kluczową logikę: gdy tylko podstawowe dane ulegają zmianie, nasze wnioski również muszą być dostosowane. Biorąc pod uwagę aktualne warunki rynkowe, nie ma mowy o przytaczaniu poglądów sprzed miesiąca, nawet jeśli weźmie się pod uwagę analizy sprzed tygodnia, to i tak mogły już stracić na aktualności i nie będą skuteczną referencją.

Patrząc wstecz na formację świecową $AAPL z 30/01, zaprezentowała ona bardzo standardowy sygnał odwrócenia, według ówczesnej logiki technicznej rzeczywiście powinno się zająć pozycję długą. Gdyby trend wówczas kontynuował, powinien był przełamać nowy szczyt, a późniejsze ruchy rynkowe potwierdziłyby to założenie. Jednak dzisiejsze zachowanie rynku nagle się odwróciło, a tylko jedna sesja zdołała całkowicie zniszczyć pierwotną strukturę trendu.

Obecnie czuję się szczególnie szczęśliwy, że chociaż 30/01 byłem w stanie dostrzec ten sygnał, to jednak nie podjąłem równoległych działań (wówczas pomyślałem, że poczekam na potwierdzenie trendu w przyszłym tygodniu, a wynikająca z tego sytuacja spowodowała, że nie udało mi się wsiąść do pociągu). Gdyby nie wahanie, które spowodowało, że przegapiłem okazję, to w tej chwili ci, którzy wówczas skoczyli w to, musieliby zmierzyć się z nieprzyjemną sytuacją.

Rynki zmieniają się z dnia na dzień, każdego dnia ewoluują. To tak jak w przypadku pogody, miesiąc temu mogło być słonecznie, a prognozy wskazywały na piękny dzień, ale skoro dziś pada deszcz, to naturalnie musimy schować parasol przeciwsłoneczny i założyć płaszcz przeciwdeszczowy. Jeśli ktoś chce trzymać się prognozy pogody sprzed miesiąca, aby kwestionować, dlaczego dziś potrzebna jest parasolka, to nic innego jak walka z prawami natury.