Incydent, który miał miejsce w Bithumb w lutym 2026 roku, wywołał efekt bomby: 620 000 BTC (czyli około 44 miliardów dolarów) przypadkowo rozdzielonych między kilkaset użytkowników. Dla wielu ten "błąd" postawił pytanie egzystencjalne: jeśli platforma może stworzyć setki tysięcy Bitcoinów jednym kliknięciem, czy legendarna granica 21 milionów to iluzja?
• W przypadku wymiany (off-chain): To, co widzisz na swoim ekranie Bithumb lub Binance, to tylko linia kodu w prywatnej bazie danych. Wymiana "winna" ci Bitcoin, ale technicznie może wyświetlać, co chce (przez pomyłkę lub złośliwość). To, co nazywamy papierowym Bitcoinem.
• W sieci (On-chain): Blockchain Bitcoina pozostał całkowicie nietknięty. Żaden z 620 000 BTC "stworzonych" przez Bithumb nie został zweryfikowany przez górników ani węzły globalnej sieci. Dla protokołu te Bitcoiny nigdy nie istniały.
Jeśli incydent nie zniszczył Bitcoina, to niemal zniszczył Bithumb. Gdy użytkownicy zaczęli sprzedawać te "darmowe" Bitcoiny, cena na platformie spadła o 17%, ponieważ giełda nie mogła zrealizować zobowiązań finansowych.
To udowadnia jedną rzecz: jeśli wszyscy posiadacze Bitcoina na giełdach zażądali swoich funduszy w tym samym czasie ("bank run"), moglibyśmy odkryć, że wiele innych platform stosuje rezerwy cząstkowe, tworząc w ten sposób sztuczną podaż, która nie istnieje na blockchainie.
WNIOSKI:
Incydent Bithumb nie podważa matematycznej rzadkości Bitcoina, ale podkreśla kruchość scentralizowanych pośredników.
Limita 21 milionów to złota zasada protokołu, ale dotyczy tylko Bitcoinów, które posiadasz w swoim własnym portfelu (zimnym portfelu). Dopóki twoje tokeny są na giełdzie, tak naprawdę ich nie posiadasz, a jedynie obietnicę zwrotu, która może być ofiarą zwykłego błędu wprowadzania.
