Wstęp: W czasie Chińskiego Nowego Roku, rynek kryptowalut był całkowicie cichy. Z nudów, w kilka minut napisałem tę powieść za pomocą AI.

Jako były "legendarny dziennikarz", jestem naprawdę zdumiony dzisiejszą szybkością AI.

Przytulaj AI, to dobre.

Rozdział 1: Zerowanie i restart

Noc była ciemna, a zimowy wiatr w Szanghaju wiał w twarz jak nóż. Zhao Changpeng siedział w kącie eleganckiej restauracji na Bundzie, przed nim stała niezmieniona szklanka whisky. Na stole leżał raport z likwidacji aktywów — wszystkie cyfry były czerwone, a za znakiem minus było długie zero.

Kilka minut temu jego firma inwestycyjna ogłosiła bankructwo. Powodem była błędna transakcja lewarowania, przez co w jedną noc stracił wszystko. Na ekranie telefonu, w grupie WeChat panowała głucha cisza, dawni partnerzy biznesowi masowo opuścili grupę, nie zostawiając nawet słowa pocieszenia.

Zrobił gorzki uśmiech, podniósł kieliszek, ale długo nie mógł go włożyć do ust. W jego umyśle przemknęły obrazy z tych lat: ekscytacja, gdy pierwszy raz usłyszał o bitcoinie w 2013 roku, szaleństwo podczas gorączki ICO w 2017 roku, szczyt hossy w 2021 roku... a także ten moment, gdy wszystko runęło.

„Gdybym mógł to powtórzyć...” szepnął cicho.

Nagle serce mocno się skurczyło, jakby świat się kręcił. Dźwięk wiatru w uszach, hałas w restauracji, dźwięki stukających kieliszków - wszystko zniknęło. Zamiast tego nastała dziwna cisza, jakby czas został wstrzymany.

Kiedy znów otworzył oczy, zdał sobie sprawę, że siedzi w starej kawiarni, słońce prześwituje przez okno na drewniany stół, a w powietrzu unosi się zapach kawy.

Zamarł, instynktownie dotykając swojej twarzy - bez zarostu, skóra bardziej napięta niż wcześniej. Wyciągnął telefon, na ekranie wyświetlała się data: 3 listopada 2013 roku.

W tej chwili prawie mógł być pewny - odrodził się.

Zhao Changpeng wziął głęboki oddech, starając się uspokoić. Wspomnienia o przeszłych porażkach przypływały jak przypływ, wiedział, co wydarzy się w nadchodzących latach w świecie kryptowalut: bitcoin wzrośnie z kilkuset dolarów do kilku tysięcy, altcoiny będą się mnożyć, giełdy będą się mnożyć, a wielu ludzi wzbogaci się w jedną noc, a jeszcze więcej straci wszystko.

A on sam, niegdyś z powodu chciwości i brawury, dźwignął na szczycie, ostatecznie został pochłonięty przez rynek.

Tym razem postanowił spróbować innego podejścia.

Otworzył notatnik i zaczął zapisywać kilka słów kluczowych:

Bitcoin: niska cena, stopniowe budowanie pozycji.

Przewaga informacyjna: wykorzystanie przyszłych wspomnień do wcześniejszego układania planów dla jakościowych projektów.

Kontrola ryzyka: nigdy więcej nie zbliżać się do wysokiego dźwigni.

Sieć kontaktów: znajdź wiarygodnych partnerów technologicznych i finansowych.

Zamknął laptopa i spojrzał przez okno. Szanghaj w 2013 roku, przechodnie na ulicy jeszcze nie wiedzieli, że za kilka lat powstanie tutaj jedna z największych giełd kryptowalutowych na świecie. A Zhao Changpeng również w tej fali na nowo napisze swoje przeznaczenie.