Obserwuję VANRY, ponieważ rynek nadal wycenia go jak „token pomysłowy”, podczas gdy w 2026 roku pomysł Vanara ma się przekształcić w płatne użytkowanie.
Obecnie taśma jest małych spółek, reaktywna i hałaśliwa. W zależności od tego, gdzie patrzysz, VANRY jest mniej więcej na poziomie sześciu dziesiątych centa, z kapitalizacją rynkową w niskich nastolatkach milionów i kilku milionów dziennego wolumenu. To nie jest głęboka płynność, więc nie udawaj, że handluje jak duża spółka. Ale jest wystarczająco płynny, aby traderzy zauważyli, kiedy narracja przekształca się w mechanikę. A „mechanika” to kluczowe słowo dla Vanara w 2026 roku.
Oto, co zmieniło się w mojej głowie: Vanar nie próbuje wygrać, mówiąc „jesteśmy szybszy”. Próbują wygrać, mówiąc „jesteśmy użyteczni”, szczególnie dla przepływów pracy AI, które potrzebują pamięci i rozumowania, a nie tylko tanich transakcji. Dwa produkty, do których ciągle się odwołują, to Neutron i Kayon. Prezentacja Neutronu jest prosta do zrozumienia, nawet jeśli nie interesujesz się AI: bierze dane, które normalnie by leżały poza łańcuchem i gniły, i przekształca je w kompaktowe „Nasiona”, które żyją na łańcuchu i mogą być zapytane. Nawet twierdzą, że przykład kompresji to 25MB zredukowane do ~50KB, używając warstwowych metod. Kayon znajduje się powyżej jako warstwa „zapytaj w prostym języku, otrzymaj wykonalną odpowiedź”, mająca na celu rozumowanie nad Neutronem i innymi zapleczami.
Dlaczego to ma znaczenie dla traderów? Ponieważ większość tokenów nie ma powtarzalnego powodu, aby być kupowanymi. Mają uwagę, potem mają wykres, potem mają wymówki. Plan Vanara na 2026 rok zasadniczo mówi: zamierzamy pobierać opłaty za narzędzia, a token jest sposobem, w jaki płacisz. Wiele ostatnich pisemnych opisów mapy drogowej krążących na Binance Square opisuje model subskrypcyjny dla myNeutron i Kayon, zaczynający się około Q1 lub Q2 2026, płacony w VANRY, z jakąś kombinacją dzielenia opłat dla stakerów i spalania w celu zmniejszenia podaży. Jeśli ta struktura faktycznie zostanie wdrożona i użyta, zmienia „zadanie” tokena z wibracji na miernik.
Pomyśl o tym w ten sposób. Normalny token łańcuchowy jest często jak odsprzedawca biletów na koncert: interesy rosną, gdy tłum się pojawia. Model subskrypcyjny jest bliższy wynajmowi: nudny, powtarzalny i przewidywalny. Traderzy nie zakochują się w nudnych rzeczach, ale nudny popyt to dokładnie to, co może powstrzymać mały token przed powolnym krwawieniem między cyklami hype.
Jest też kąt „wejścia na żywo” poza narzędziami AI. Vanar ciągle sięga w kierunku rozrywki i powierzchni konsumenckich, gdzie użytkownicy nie chcą myśleć o infrastrukturze. Virtua, na przykład, pozycjonuje swoją platformę bazarową jako zbudowaną na Vanar i skoncentrowaną na bogatych w użyteczność NFT. To ma znaczenie, ponieważ przepływy konsumenckie testują łańcuchy inaczej niż stres testy DeFi. Pytanie nie brzmi „czy możesz zrobić 10 000 TPS w demonstracji?”, ale „czy normalni użytkownicy mogą robić normalne rzeczy bez zgłoszeń wsparcia i uszkodzonych linków?”.
A oto rzecz. To właśnie tutaj projekty się mylą. Przekształcenie „tezy” w „wykonanie” zazwyczaj nie udaje się w trzech miejscach.
Po pierwsze, tarcie adopcyjne. Subskrypcje brzmią czysto w poście na mapie drogowej, ale rzeczywistość jest brzydsza. Kto tak naprawdę płaci, ile i za jaki dokładny wynik? Jeśli Neutron i Kayon są naprawdę wartościowe, zespoły będą płacić. Jeśli są „miłe do posiadania”, nie będą. Narzędzia AI są tutaj szczególnie brutalne, ponieważ wiele zespołów już ma działające stosy poza łańcuchem. Vanar musi być na tyle łatwiejszy, tańszy lub bardziej zgodny, że zmiana będzie opłacalna.
Po drugie, routowanie tokenów. Nawet jeśli istnieją subskrypcje, ważnym szczegółem jest, czy nabywcy są zmuszeni do korzystania z tokena w znaczący sposób, czy też staje się on jednostką księgową w tle, którą można abstrahować. Traderzy powinni dbać o przepływ: subskrypcja opłacona w VANRY, a co potem? Ile kupuje się na rynku w porównaniu do wcześniej sfinansowanego? Ile jest spalane, ile jest dystrybuowane, ile jest zatrzymywane przez skarb? Różnica między „token jest używany” a „token jest pożądany” to cała transakcja.
Po trzecie, wiarygodność pod kontrolą. Twierdzenia dotyczące kompresji Neutronu i historia „pamięci na łańcuchu” są interesujące, ale poważni użytkownicy zadadzą trudne pytania: jakie są limity, co się psuje, jaki jest czas opóźnienia, jaki jest koszt i jakie są implikacje prywatności? Vanar sugeruje, że dane stają się bardziej użyteczne na łańcuchu, a nie tylko przechowywane. To ambitne, a ambicja zaprasza rozczarowanie, jeśli produkt wydaje się węższy niż marketing.
Więc jaka jest realistyczna prognoza, a nie fantazja? To nie jest „cena rośnie, bo AI”. To „powtarzające się wydatki pojawiają się na łańcuchu”. Oto ilustracyjna ramka: wyobraź sobie 5 000 płacących miejsc wśród deweloperów, studiów i przedsiębiorstw za 50 USD miesięcznie za dostęp do Neutronu i Kayona. To 250 000 USD miesięcznie przepływu subskrypcyjnego. Przy około 0,006 USD za token, to rzędu ~40 milionów VANRY miesięcznego nacisku zakupowego, jeśli jest kierowane przez zakupy rynkowe, a nie wcześniej przydzielone. Jeśli nawet część zostanie spalona, jak opisano w rozmowach o mapie drogowej, otrzymujesz mierzalne zmniejszenie podaży oraz widoczne wykorzystanie. Żadne z tego nie gwarantuje skoku na Księżyc, ale tworzy model, który traderzy mogą faktycznie aktualizować miesiąc po miesiącu.

A co z przypadkiem niedźwiedzia? Subskrypcje startują i nikomu to nie przeszkadza. Lub startują, ale płatność jest abstrahowana, więc token nie widzi rzeczywistego popytu. Lub wykorzystanie utknie w „pilotach społecznościowych”, podczas gdy płynność wysycha, a wykres przypomina, że to nadal mały aktyw, który można przemieszczać. Dlatego nie traktuję tego jak transakcji wiary. Traktuję to jak handel dowodem na produkt do przepływu gotówki.
Jeśli patrzysz na to w odpowiedni sposób, następne kilka miesięcy nie dotyczy sloganów. Chodzi o dowody. Obserwuję trzy rzeczy: czy subskrypcje faktycznie zostaną wysłane w obiecanym czasie, czy będzie przejrzyste raportowanie płaconych miejsc i przychodów kierowanych przez VANRY, oraz czy prawdziwe powierzchnie konsumenckie, takie jak rynek Virtua, przejdą z języka „wkrótce” do widocznej aktywności, którą można zweryfikować. Jeśli to się nie wydarzy, moja teza szybko się zmienia. Jeśli tak, rynek w końcu przestaje wyceniać VANRY jak koncepcję i zaczyna wyceniać go jak miernik.
