"Na pewno słyszałeś to tysiące razy, zwłaszcza od starszych ludzi: 'Chłopcze, to z Bitcoinem jest bardzo niestabilne, to szaleństwo, jednego dnia rośnie, a następnego zostajesz z niczym'. I mają rację w jednej rzeczy: jest niestabilny.
Ale porozmawiajmy o naszej rzeczywistości. Co jest bardziej 'szalone'? Mieć aktywo, które w 4 lata pomnożyło swoją wartość, pomimo spadków, czy mieć boliwary, które w 4 tygodnie już nie kupują nawet połowy rynku?
Sprzedają nam ideę 'stabilności' pieniądza bankowego, tradycyjnego systemu finansowego. Ale tutaj w Wenezueli, doświadczyliśmy na własnej skórze, co oznacza ta 'stabilność': to stała pewność, że z każdym dniem twoje wysiłki są warte mniej. To przewidywalny film grozy.
Ja wolę 'zmienność' Bitcoina. Wolę statek, który porusza się z falami w oceanie możliwości, niż pozostać na tratwie, która powoli tonie w studni. Ponieważ zmienność Bitcoina, jeśli spojrzysz na całość, jest wzrostowa. To tymczasowy dyskomfort budowania wolności. 'Stabilność' boliwara to komfort akceptowania ruiny.
Para debatir: Bądźmy szczerzy, co przeraża cię najbardziej w codziennym życiu? Wykres Bitcoina czy cena kartonu jajek w przyszłym tygodniu? Czekam na twoje komentarze!
