Wielu ludzi

Gdy rynek się porusza, ja wpadam

W grupie krzyczę, ja podążam

Gdy konto na czerwono, ja dopełniam

Gdy konto na zielono, ja uciekam

Jakby każdego dnia trzeba było „coś zrobić”

Ale rezultat.. konto coraz bardziej się pogarsza, rytm coraz bardziej się myli, na końcu dostaję lekcję od rynku, że nie mogę nawet stać, to właśnie większość ludzi.