Teraz ten rynek jest całkiem interesujący.
Wielkie ciasto leży tak, nie w górę, nie w dół, co sprawia, że ludzie czują się niespokojni. Ale jeśli się uważnie przyjrzysz, na dole wcale nie ma spokoju, kapitał przemieszcza się tam i z powrotem, czując, że duzi gracze cicho zmieniają karty.
Pieniądze też nie marnują czasu, raz biegną do inwestowania w Meme coiny związane z psami i kotami, szukając emocji; a innym razem wracają do tych, które mówią o technologii i rywalizują o ekosystem, szukając stabilności. To pokazuje, że wszyscy są dość zdezorientowani, chcą zaryzykować, ale boją się, że będą mieli pustkę pod stopami.
Mówiąc wprost, rynek stał się teraz bardziej wyrafinowany, nie można już tylko polegać na wielkich obietnicach. Musisz mieć coś prawdziwego, albo historia musi być naprawdę mocna, albo ekosystem musi być rzeczywiście używany przez ludzi.
Więc po co się spieszyć? Obecna sytuacja wygląda jak cisza przed burzą, wydaje się przytłaczająca, ale to właśnie czas na przygotowania. Dane na blockchainie pokazują, że nowi ludzie i pieniądze wciąż powoli napływają, fundamenty są stabilne.
Nie daj się wciągnąć w codzienne wzloty i upadki. Zgromadź trochę amunicji, bądź cierpliwy. Prawdziwe okazje często pojawiają się, gdy wszyscy rozglądają się na boki i nie zwracają uwagi, a nagle, bum, się pojawiają.