(Psychologia handlu)
Czy zdarza ci się sprzedawać przed czasem i kupować po terminie?
Czy czujesz, że ktoś cię obserwuje i obserwuje twoje (skromne) pieniądze na tym rynku?
Wierz mi, te pytania nawiedzały mnie setki razy.
A teraz znalazłem na nie odpowiedź w książce (Handel w strefie) Marka Douglasa.
Jako traderzy przechodzimy przez pięć etapów:
Pierwsza:
(nieświadoma niekompetencja):
W tym etapie inwestor wchodzi na rynek z niewielką ilością informacji i myśli, że zarobi miliony z minimalnym wysiłkiem – albo traci wszystkie pieniądze, albo mu się szczęście uśmiecha i zamyka dwie lub trzy transakcje (tu właśnie tkwi niebezpieczeństwo), po czym pojawia się nadmierne poczucie własnej wartości i fałszywe przekonania, a rynek go niszczy.
Drugi etap: (nieświadoma niekompetencja)
To najpoważniejszy etap – inwestor szuka kursów i lekcji, wierzy, że wszystkie tajemnice rynku są w jego rękach, osiąga zyski, zaczyna się chwalić i próbować każdej strategii. W tej fazie może zostać oszukany przez grupę („Daj mi dziesięć, dam ci sto, albo sto, dam ci tysiąc...”). Zaczynają się liczne nieudane doświadczenia i większe straty.
Trzeci etap:
(Chwila uwagi)
Zaczyna się zastanawiać, czy był wierny sobie.
Gdzie się nie powiodło? Dlaczego się nie powiodło? Zaczyna rozumieć, że zysk to nie jedna transakcja, ale ciąg strat i zysków... Zaczyna obserwować strach i chciwość i uczyć się ich kontrolować.
Krok czwarty (świadoma kompetencja) – w tym etapie zaczyna stosować ścisły, osobisty system, z dużą dyscypliną, całkowicie oddziela emocje od zysków i strat, chroni kapitał jak oczy, nie ryzykuje.
Krok piąty (nieświadoma kompetencja) – w tym etapie inwestor osiąga głębokie zrozumienie psychologii rynku i handlu jak kierowca, który jedzie bez myślenia. Z pełnym dyscypliną i minimalnym wysiłkiem.
((Duke mówi, że psychologia inwestora wpływa na 80% sukcesu))
To straszna procentowa wartość, a Bóg pomaga temu, kogo skrzywdził Bóg żoną, która się nie cieszy. 😀😀😀
📌Pytanie:
Gdzie widzisz siebie w tym etapie?


