Fala o wartości biliona dolarów ma uderzyć w rynki, a nikt nie jest gotowy
Amerykańska Rezerwa Federalna szykuje się do uwolnienia zastrzyku płynności w wysokości 1 biliona dolarów po obniżkach stóp procentowych w październiku, przygotowując grunt pod to, co może stać się jedną z najbardziej eksplodujących faz rynkowych w ostatniej pamięci. Ten ruch nie dotyczy tylko stabilizacji gospodarki. Chodzi o przekształcenie momentum w każdej klasie aktywów ryzykownych - od akcji Wall Street po kryptograficzną granicę.
Widzieliśmy tę historię wcześniej. W 2020 roku szybkie rozszerzenie bilansu Fedu wywołało globalny rajd byków, który zdefiniował na nowo wyceny i dał początek całej fali nowego bogactwa. Przepływy płynności nie wchodzą po cichu do systemu; rozchodzą się przez każdy rynek, wzmacniając trendy i przyspieszając narracje.