Trump chce nałożyć 100% cła na Chiny, twierdząc, że to jest iskrą do spadku wartości kryptowalut 11 października. Jednak ten spadek jest znacznie bardziej skomplikowany — 1,6 miliona likwidacji, ponad 19,1 miliarda dolarów wartości rynkowej zniknęło, a warto pamiętać, że w przeszłości ekstremalne likwidacje wynosiły zaledwie 1 do 2 miliardów dolarów, a tym razem skala wzrosła dziesięciokrotnie.
Spadek na amerykańskim rynku akcji, który zrujnował rynek kryptowalut, jest do pewnego stopnia zrozumiały, ale spadek wartości altcoinów o tak wiele w krótkim czasie zdecydowanie nie można wyjaśnić jedynie "zbyt wysokim dźwignią". W rzeczywistości rynek od dawna był przygotowany na "czasową bombę", a tak zwany "przypadkowy krach" jest jedynie nieuchronnym wynikiem gromadzenia się różnych ryzyk na punkcie krytycznym.
Pierwszą rzeczą, o której należy rozmawiać, jest "krucha bańka zabezpieczeń aktywów". Takie algorytmiczne stablecoiny jak USDe były w czasie hossy przedstawiane jako "wysoko zabezpieczone, super bezpieczne", ale w rzeczywistości opierają się na "iluzji płynności", co jest po prostu zamkiem na piasku. Gdy tylko rynek zaczyna mocniej wahać, wartość zabezpieczeń może natychmiast spaść; co gorsza, środowisko arbitrażu na scentralizowanych giełdach (CEX) jest zamknięte, co nie tylko uniemożliwia zabezpieczanie ryzyka, ale także poprzez reakcję łańcuchową z jednego konta, potęguje efekt załamania. Ta logika jest identyczna z upadkiem UST/Luna sprzed lat, różnica polega tylko na tym, że tym razem scenariusz dotyczy bardziej złożonego systemu instrumentów finansowych CEX, co ma większą siłę rażenia.
Następnie mamy "ryzyko dźwigni", które zostało narzucone inwestorom indywidualnym. Produkty o wysokiej dźwigni oferowane przez giełdy i arbitraż pożyczek cyklicznych, gdy rynek jest stabilny, wydają się być "narzędziami do zarabiania", ale gdy tylko pojawia się czarny łabędź, całe ryzyko spada na inwestorów indywidualnych. Zarządzanie ryzykiem i płynność giełd nie mogą wytrzymać systemowej paniki; co więcej, jest to ironiczne, że instytucje z Wall Street zawsze potrafią wykorzystać różnice informacyjne, aby wcześniej zająć pozycje krótkie, a gdy rynek zaczyna się załamywać, precyzyjnie zbierają plony od inwestorów indywidualnych. Spadek z 11 października był tylko kolejną rundą tej "gry w zbieranie plonów".
Nawet w tętniącym życiem rynku altcoinów kryją się śmiertelne luki. Wiele projektów altcoinowych nie ma ani rozwiniętej infrastruktury, ani rzeczywistych zastosowań, a ich wycena opiera się wyłącznie na "opowiadaniu historii". Gdy główne aktywa spadają, wywołując panikę, ta mała płynność altcoinów znika w mgnieniu oka, ujawniając istotę rynku jako "bez rzeczywistej wartości, opierającego się na grze kapitałowej" - wcześniejszy rozkwit był po prostu iluzją.
Obecnie wiele osób pyta "kiedy można kupować na dnie", ale prawdziwa odpowiedź zależy od trzech sygnałów: czy płynność systemu zabezpieczeń stablecoinów wróciła, czy łańcuchy likwidacyjne głównych giełd zostały całkowicie uwolnione i czy fundusze z Wall Street zaczęły ponownie budować pozycje. Szczególnie należy zwrócić uwagę, że obecnie rynek kryptowalut ma znacznie większe powiązania z tradycyjnymi finansami, więc ocena dna nie może już opierać się na starych doświadczeniach; trzeba jednocześnie uwzględnić wpływ polityki makroekonomicznej i struktury wewnętrznej rynku - w końcu dno nigdy nie jest "punktem", lecz "obszarem", na który trzeba cierpliwie czekać.
Jednak w porównaniu do momentu na dno, ostrzeżenie, które pozostawia ten spadek, jest znacznie ważniejsze: zdecentralizowany mechanizm rozliczeniowy i przejrzyste wyceny ryzyka są kluczowe, aby rynek mógł przetrwać cykle. Gdy manipulacje CEX i zbiory na Wall Street stają się normą, te protokoły i aktywa, które dbają o przejrzystość na blockchainie, ściśle kontrolują dźwignię i skupiają się na rzeczywistym popycie, mogą być "przetrwalnikami", które wytrzymają presję. Należy pamiętać, że każda załamanie rynku to test wytrzymałości - eliminując niskiej jakości aktywa, daje również szansę ekosystemom o dużej odporności na odrodzenie.