Znajomi grający w kryptowaluty wiedzą, że najgorsze nie jest tracenie pieniędzy, ale to, że mimo wcześniejszego usłyszenia plotek, bezczynnie przegapiają okazje do zarobku. Teraz jest aplikacja o nazwie Rumour.app, która ma rozwiązać ten problem.
Mówiąc krótko, ta platforma pozwala Ci obstawiać różne plotki na rynku. Na przykład, słysząc, że jakiś projekt ma współpracować z gigantem, lub że jakiś token ma być notowany na Huobi, nie musisz czekać na oficjalne ogłoszenie, możesz od razu handlować tymi plotkami. Jeśli zgadniesz dobrze, zarabiasz, jeśli źle, ponosisz straty, to takie proste.
Kiedyś ciągle przeglądałem wiadomości na grupach Telegram i Twitterze, widząc pozytywne plotki, nie odważałem się łatwo działać, obawiając się, że to fałszywe informacje. Teraz jest lepiej, na Rumour.app każda plotka jest jak niezależny token, a cena zmienia się w czasie rzeczywistym w zależności od poziomu zaufania rynku.
Najmądrzejszą rzeczą na tej platformie jest to, że zamienia nierealne plotki w rzeczy, które można kupować i sprzedawać. Podobnie jak w zakładach na piłkę nie zakładamy na końcowy wynik, tylko na to, który zawodnik strzeli pierwszy – tu handluje się zaufaniem rynku do danej informacji.
Z punktu widzenia technicznego nie jestem specjalistą, ale słyszałem, że używają technologii blockchain Altlayer, co zapewnia szybkie i przejrzyste transakcje. Używanie jest bardzo płynne – zamówienia realizują się w ciągu sekundy, a zmiany cen są od razu widoczne.
Dla mnie, jak dla doświadczonego gracza, to jakby otworzyło się nowy świat. Teraz, gdy widzę wiadomość w grupie, pierwszą reakcją nie jest bezmyślna imitacja, tylko sprawdzenie, jak rynek ocenia tę informację na Rumour.app. Jeśli uważam, że rynek przesadził, mogę złożyć przeciwną stawkę i zarobić.
Platforma ma też ciekawą funkcję: użytkownicy, którzy często dostarczają dokładnych informacji, nabywają wartość zaufania, a ich wiadomości są bardziej uwzględniane. To motywuje ludzi do dokładnego sprawdzania informacji, a nie do bezmyślnego przekazywania plotek.
Oczywiście ryzyko istnieje. Skoro handluje się niepotwierdzonymi informacjami, wahań jest bardzo dużo. Pewnego razu widziałem korzystną plotkę – cena wzrosła trzykrotnie w ciągu chwili, ale po pół godzinie okazało się, że to fałszywa informacja, a cena wróciła do początkowej. Dlatego trzeba kontrolować pozycję i ustawić stopy straty.
Po dwóch miesiącach użytkowania czuję, że moje umiejętności oceny wiarygodności informacji się poprawiły. Teraz, gdy widzę jakąś plotkę, automatycznie zaczynam sprawdzać jej źródło i analizować jej prawdopodobieństwo, zamiast reagować jak poprzednio z emocjonalnym podnieceniem.
Szczerze mówiąc, ta platforma najlepiej sprawdza się dla doświadczonych graczy, którzy dobrze znają branżę. Jeśli potrafisz lepiej niż inni ocenić wiarygodność informacji, to tu naprawdę się świetnie czujesz.
W ostatnim czasie odkryłem nową strategię: śledzenie kilku źródeł o wysokiej wiarygodności – ich plotki często są wiarygodne. Śledzenie ich działań znacznie zwiększa szanse na sukces.
Choć obecnie użytkowników nie jest jeszcze dużo, to czuję, że ten pomysł ma duże perspektywy. W świecie kryptowalut, gdzie informacje lecą jak deszcz, istnienie miejsca, gdzie rynek pomaga nam filtrować dane, to naprawdę przydatne.
Jednak należy ostrzec nowicjuszy: ta gra może być uzależniająca. Teraz spędzam na przeglądaniu wiadomości dwa razy więcej niż wcześniej, a każda plotka wywołuje chęć zaangażowania w transakcję. Trzeba zachować racjonalność, bo to nadal gra spekulacyjna.
Podsumowując, Rumour.app daje nam zwykłym graczom szansę uczestnictwa na równych warunkach. Nie jest już tak, że bogaci zanim się dowiedzą, a my dopiero po nich, tylko że wszyscy zaczynają oceniać tę samą informację w tym samym momencie. To było wcześniej niemal niewyobrażalne.
Jeśli też znudziła Ci się zawsze późna decyzja, spróbuj tej platformy. Może następna mała plotka pomogła Ci zarobić na kawę.