Przychodzę z małego miasteczka, podobnie jak wielu młodych ludzi tutaj, noszę w sercu „marzenie o byciu przedsiębiorcą”. Zebrałem całą odwagę, wziąłem pożyczkę na ponad dwadzieścia tysięcy, wynająłem stoisko i otworzyłem własną restaurację z daniami z wieprzowiny. W dniu otwarcia, gorąca para unosząca się z garnka była tak intensywna jak nadzieja w moim sercu. Marzyłem o tym, aby przy użyciu tradycyjnego przepisu na marynatę stworzyć swoją własną przestrzeń. Jednak rzeczywistość dała mi najprostsze z lekcji. W pierwszym miesiącu działalności, przychody wyniosły tylko nieco ponad dwa tysiące. Po odliczeniu kosztów, nie mówiąc już o spłacie pożyczki, nawet podstawowe wydatki były trudne do utrzymania. To uczucie porażki i niepokoju było jak zimny kamień przyciśnięty do klatki piersiowej. Zacząłem wątpić, czy mój wybór był słuszny.
W momencie, gdy byłem najbardziej zagubiony, zwrot wydarzył się z nieoczekiwanego zakątka. Przyjaciel powiedział mi: „Nie tylko trwaj przy sklepie i się martw, teraz w internecie są sposoby, można na platformach takich jak Binance zdobywać ‘airdropy’, jakby to były internetowe czerwone koperty, przynosi to dodatkowy dochód.” Dla kogoś, kto w tamtym czasie nie miał pojęcia, czym jest blockchain, brzmiało to zarówno nowatorsko, jak i nieco niepewnie. Ale w obliczu comiesięcznego ciśnienia związanego z pożyczką, postanowiłem spróbować.
Tak więc moje życie stało się „chodzeniem na dwóch nogach”. Stopniowo, aromat gotującej się wieprzowiny i powiadomienia o airdropach w telefonie stały się wspólnym źródłem mojej nadziei na spłatę pożyczki. Dochody z działalności, choć skromne, były pewne, a airdropy z Binance pojawiały się jak niespodziewane niespodzianki, zmniejszając moje ciężkie obciążenie finansowe. Nie stałem się bogaty z dnia na dzień, ale ta kombinacja „online i offline” sprawiła, że po raz pierwszy poczułem, że krok po kroku stabilizuję swoją sytuację.
To doświadczenie dało mi prostą, ale głęboką interpretację „życia na Binance”. Dziś wciąż codziennie wstaję wcześnie, gotując swoje potrawy, i wciąż zwracam uwagę na nowe możliwości na Binance. Pożyczka nie została jeszcze spłacona, ale moje serce już nie jest zaniepokojone. Ponieważ wiem, że nie tylko strzegę garnka z wieprzowiną, ale również obejmuję szerszy świat. Ta droga jest trudna, ale „chodzenie na dwóch nogach” sprawia, że idę pewniej niż kiedykolwiek wcześniej.
To jest moje „życie na Binance” – zaczęło się od porażki w przedsiębiorczości, ale nauczyło mnie, jak stąpać twardo po ziemi na skrzyżowaniu rzeczywistości i cyfrowego świata, wpatrując się w gwiazdy #寻找两百个不同的币安人生