Dziś jest dobry dzień, słoneczny!

Siedzę, nic nie robię, ale wyglądam tak, jakbym zarządzał światową płynnością.

Monitor jest otwarty, wykresy migają — ładnie tak, wszystko czerwone.

To dobrze, chyba. Albo źle?…

Herbata stygnie, a ja czekam… na inspirację.

Kot rozłożył się na klawiaturze, jakby sugerując:

„Idź już stąd, nie przeszkadzaj grzać brzuszka”.

Nudno....

Zasubskrybowałam kanał „Lamborghini-Maldives MegaTraders”.

Nic nie ma. Mądrzy chłopcy. Ciekawe piszą. Prawda, niejasne.

No nic, przyzwyczaję się, poduczę. Będę jak oni — guru krypta.

Dowiedziałam się, że podwójne dno to zabawa.

Śmieją się. Pewnie to prawda. Mądrzy ludzie znają tyle dziwnych, pięknych słów.

Siedzę, czytam.

Mówią, że trzeba kupować tylko na szczytach — i to klucz do sukcesu.

Zadałam pytanie z mądrą miną:

„A co to jest 'Nahayakh'? To taka moneta?”

Nazwali mnie Fibonashką i dodali emotikon.

Pewnie nadano mi tytuł — widzą, że jestem w temacie i podchodzę do sprawy poważnie.

A potem polecili kupić monetkę,

która wkrótce poleci na Księżyc.

Główny powiedział — info setka!

Pewnie w programie Muska. Tak, na pewno — gdzieś to czytałam.

O! Przypomniałam sobie. „Tarcza Cohena” ją nazywali.

No tarcza — jasne, zabezpieczona.

A oto Cohen... aha! Jeden z braci-reżyserów.

Dokładnie.

No więc wszystko stabilnie: Musk, Cohen.

Ciekawe monetki tutaj.

Można, jak w dzieciństwie, złożyć domek dla lalek —

Trump, Melania, klan Solano. Jak w filmie. 🎬

No to wszystko, idę na rynek.

Teraz jestem w mainstreamie. Wjuh, taka.

Wszystkim udanych odpływów i likwidacji. No albo jak tam..

Wasza FiboNynka.

#BetweenLines #CryptoHumor #BNB #BTC #SOL