Dopóki rynek się sypie, a #BTC miejscami wygląda jak jakiś shitcoin, chcę podzielić się myślami, które w wielu głowach milcząco krążą.

1. Sprzedaże 'zabijają', wolumeny rosną

Na niskich czasowych ramach po btc teraz leje się nienormalna ilość sprzedaży.

To nie jest tylko korekta — to wygląda na wymywanie wszystkich, którzy stoją po złej stronie rynku.

Ale problem nie polega nawet na tym.

2. #seilor i „wieczna baśń” o bitcoinie

Jeśli wejdziesz na Twitter, odnosi się wrażenie, że Michael Saylor utknął w nieskończonym cyklu:

„Bitcoin będzie rósł, bo będzie rósł”.

Żadnych nowych argumentów. Żadnej nowej wartości.

A rynek… już dawno nie kupuje na emocjach:

Popyt spada już od $120k+.

Instytucjonalne zakupy już nie są takie same.

Masowy rynek nie goni za BTC, jak wcześniej.

Lightning / L2 / oprogramowanie na bitcoinie nie dały prawdziwego impulsu.

3. #bitcoin — nie narodowe pieniądze

Btc to nie jest „moneta wolności”.

To korporatywny aktyw w USA.

Masz 50 000 BTC?

Spróbuj wyjść w gotówkę bez OTC i bez amerykańskich struktur.

Spróbuj nie zapłacić mnóstwa prowizji, podatków, ryzyk.

To nie są „zdecentralizowane narodowe pieniądze”, a narzędzie, w którym już jest zbyt wiele biurokracji i kontroli.

Dlatego pojawia się zainteresowanie innymi modelami

Widziałeś materiał o Decred, który wysłałem?

To jest blockchain, który bardziej odpowiada początkowej filozofii Satoshiego niż sam współczesny bitcoin:

rzeczywiste DAO;

głosowanie posiadaczy monet;

zmiany przez konsensus, a nie przez wojny polityczne;

PoW+PoS, gdzie górnicy nie dyktują zasad;

skarb, którym zarządza społeczność.

Zcash też jest wspomniane, ale od dawna przekształciło się w projekt korporacyjny, a nie w czystą decentralizację.

#decred w duchu — bliżej do

„bitcoin, jakim powinien być”, a nie tym, czym się stał.

5. Dlaczego nie ma #altsesaon ?

Bo globalnie w bitcoina nikt nie wierzy, oprócz fanatyków na Twitterze.

Całe otoczenie krzyczy to samo od lat:

"BTC to $1,000,000", "do miesiąca", "to po prostu czas".

Ale rynek nie reaguje na mantry.

6. Rynek teraz się zmienia

Nadchodzi narracja o prywatności, rzeczywista kryptografia, nowe L1 i modele zarządzania.

Ludzie zaczynają szukać projektów, które dają:

prywatność,

rzeczywistą decentralizację,

nową architekturę,

nie kopiują 2013 roku.

I tak — komuś to szkodzi, bo stare wiadomości już nie działają.

7. A co z tradingiem teraz?

Rynek może dać drugi cios w dół.

Popyt jest słaby.

Sprzedawców jest wielu.

Strumień sprzedaży nie przypomina „zdrowej korekty”.

Ale najważniejsze — na rynku po prostu zmienił się nastrój.

Bitcoin — już nie „święta krowa”, a rynek to pokazuje.

Wniosek:

Bitcoin nie zniknie. Ale przestał być tym, co obiecywano.

Teraz ważne:

patrzeć na nowe technologie;

rozumieć rzeczywistą wartość poza hype'em;

oddzielać marketing od funkcjonalności;

widzieć, że rynek zmierza w stronę prywatności + decentralizacji + zarządzania;

szukać projektów, które nie utknęły w 2017 roku.

Stare narracje już nie działają.

Rozpoczyna się nowy etap.