Z czysto percepcyjnego punktu widzenia może się wydawać, że spójność, jaką Bitcoin utrzymuje w bańkach cenowych, może mieć ten sam rodowód, ale tak nie jest. W 2009 roku wartość monety wynosiła zero, a fani wymieniali ją bardziej jak przypomnienie o podejrzanym barze Star Wars, gdzie prawdziwi fani wymieniali się nowym pomysłem, technologią, wierzeniami i wolnością. Mimo to, bańki pojawiły się rok później, a cena była napędzana ekstremalnymi nierównowagami podaży i popytu z powodu braku płynności, gdy wiadomości dotarły do mediów.

Od tego czasu widzieliśmy wszelkiego rodzaju traderów, spekulantów, inwestorów, banki, fundusze hedgingowe, rządy dołączające do spekulacji w opłacalnym rynku. Każdy z nich ma swoje specyficzne nastawienie, interesy i psychologię handlu. Najnowsza zmiana to wyścig rządów o zdobycie kontroli nad światową dominacją. Będą prawdziwymi hodlerami.