Pomimo świetnego raportu NVIDIA — zarówno przychody, jak i zyski ponownie przewyższają prognozy — rynki otrzymały zimny prysznic.
Pojawiły się nowe dane dotyczące rynku pracy w USA, które pokazały najważniejsze:
zatrudnienie pozostaje zbyt silne, aby Fed już teraz obniżał stopy.
Dla rynków finansowych brzmi to tak:
📉 “Tanich pieniędzy Trumpa na razie nie będzie — inflacja jest ważniejsza.”
W rezultacie, nawet po krótkim odbiciu, amerykańskie akcje znów poszły w dół.
Kryptowaluty przeżywają osobny dramat:
#BTC już poniżej $87 000, a dokładniej:

i za nim ciągnie się wszystko — $ETH , $SOL , $XRP oraz cały rynek.
Na razie w kryptowalutach czuć strach, który szybko może przerodzić się w pełnoprawną panikę.
Aby pewnego dnia powiedzieć „przecież ostrzegałem”, trzeba od czasu do czasu robić prognozy.
To nie zawsze jest wdzięczne zajęcie.
To zawsze — ryzyko reputacją i zaufaniem ludzi, którzy cię czytają.
Ale bez prognoz nie ma rynku.
Są tylko komentatorzy))
Co dalej? (długoterminowy scenariusz)
Skłaniam się do oceniania wydarzeń przez pryzmat politycznej optyki.
Zespół Trumpa — to nie amatorzy. To twardzi, doświadczeni biznesmeni i finansiści.
Oni doskonale widzieli, że rynki są przegrzane i rozumieli, że korekta jest nieuchronna.
Możliwa logika jest taka:
🟥 jeśli już spadać — to teraz, póki do wyborów jeszcze jest czas na odbudowę.
🟥 a czemu by jednocześnie nie zarobić na tym spadku?
Teraz cały dalszy scenariusz trzeba czytać przez pryzmat jesiennych wyborów w przyszłym roku.
Trumpowi krytycznie ważne jest, aby wejść w kampanię na fali wzrostu.
To oznacza:
kryptowaluty powinny pójść w górę (mówił o tym głośno jeszcze przed wyborami);
rynek akcji również musi rosnąć — dla niego to główny “trofeum”.
Cel jest oczywisty. Timing — nie.
Spodziewałem się znacznej korekty już latem.
Wydarzenia ostatnich tygodni tylko przypominają, jak trudno przewidzieć dokładny czas, nawet jeśli scenariusz ogólnie jest zrozumiały.
Moja prognoza: kiedy może nastąpić zwrot
Na razie robię ostrożne założenie:
w okolicy Bożego Narodzenia lub nieco wcześniej rynki powinny zacząć odbudowę.
Dlaczego akurat tam?
Bo zbiegnęły się od razu kilka czynników:
sezonowość (koniec roku tradycyjnie silny),
logika przedwyborcza,
przygotowanie do 2026 roku — roku, kiedy administracji potrzebne jest “ekonomiczne cudo”,
napływ płynności pod koniec roku,
możliwe przestawienie narracji po jesiennych danych makroekonomicznych.
Główne pytanie: gdzie będziemy do tego czasu?
To już nie zależy tylko od Fed i polityki, ale także od nastrojów inwestorów, głębokości korekty oraz tego, czy strach przejdzie w panikę na rynku kryptowalut.
Możemy zobaczyć jeszcze jeden impuls w dół, jeśli wyjdą twarde dane inflacyjne lub rynek ETF pokaże słabość.
Ale możemy też zobaczyć stabilizację w przedziale, jeśli część instytucji zacznie wykupywać spadki.
Na razie wszystko idzie zgodnie ze scenariuszem głębokiej, ale kontrolowanej korekty przedwyborczej.


