To zabawne, jak co kilka miesięcy pojawia się nowy projekt „zarządzania aktywami” w kryptowalutach, twierdząc, że wynajduje na nowo finanse, ale większość z nich kończy jako błyszczące opakowania wokół tych samych starych pętli zysków. Lorenzo Protocol nie reklamuje się zbyt głośno, ale pomysł za nim wydaje się dziwnie dojrzały... prawie jakby ktoś w końcu postanowił wziąć dyscyplinę tradycyjnego zarządzania funduszami i po prostu przenieść ją na łańcuch bez teatralności. A to samo czyni to interesującym.

Ciągle myślałem o tym, jak tradycyjna finansowa ma te czyste struktury — fundusze, strategie, alokacje — a kryptowaluty mają... cóż, wibracje. Lorenzo wydaje się łączyć tę lukę, przekształcając te struktury funduszy w coś tokenizowanego, coś, co łańcuch może zrozumieć. Nazywają je Funduszami Handlowanymi Na Łańcuchu, OTF, a zamiast być jakimś modnym żargonem, zachowują się jak tokenizowane wersje prawdziwych produktów finansowych. Uzyskujesz ekspozycję na strategie zamiast grać na protokołach. Jest w tym coś dziwnie orzeźwiającego.

Protokół dzieli wszystko na dwie warstwy: proste skarbce i skarbce złożone. Proste skarbce czują się jak podstawowe składniki—kapitał przeznaczony na jedną konkretną strategię, nic zbyt skomplikowanego. Złożone skarbce są jak ktoś mieszający te składniki w bardziej zróżnicowane portfolio, kierując fundusze przez strategie tak, jak zrobiłby to prawdziwy menedżer funduszu. Nie musisz być quantem, aby zrozumieć, co się dzieje w środku, co jest miłe raz na jakiś czas.

A same strategie nie są tymi granicznymi ponzi „zarób 900% APY, po prostu nam zaufaj” rzeczami. To te rodzaje metod handlowych, których można by się spodziewać po zdyscyplinowanym zarządzającym aktywami: handel ilościowy, zarządzane przyszłości, gry zmienności, strukturalne zyski. Rzeczy, które istnieją na tradycyjnych rynkach, ale zawsze żyły za szklanymi ścianami, niedostępne, chyba że już byłeś bogaty lub podłączony do funduszu hedgingowego. Więc widząc te strategie stają się płynne, tokenizowane i dostępne... to trochę jakby ktoś otworzył okno w pokoju, który był duszny przez lata.

Jest też token BANK, który na pierwszy rzut oka wygląda jak każdy inny token do zarządzania. Ale potem zauważasz, że zbudowali system głosowania z zabezpieczeniem, veBANK, więc zarządzanie to nie tylko „kto ma więcej pieniędzy”. To wpływ związany z zobowiązaniem. Zablokuj na dłużej, dbaj bardziej, kształtuj decyzje. Plus token napędza zachęty i wyrównuje uczestników z platformą, ale bez uczucia, że token jest produktem. Czuje się bardziej jak narzędzie—coś, co ma na celu uruchomienie maszyny, a nie być maszyną.

Ciągle wracam do faktu, że Lorenzo zasadniczo próbuje wprowadzić tradycyjne zarządzanie aktywami w przejrzyste, programowalne środowisko. Nie przez głoszenie czystości decentralizacji. Nie przez czynienie tego zbyt skomplikowanym. Po prostu przez owinięcie prawdziwych strategii w on-chain prymitywy i pozwolenie ludziom na uczestnictwo poprzez tokenizowane ekspozycje. To jedna z tych rzeczy, gdzie nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo ma sens, dopóki tego nie zobaczysz.

Może dlatego Lorenzo czuje się inaczej. Nie krzyczy o „rewolucji”. Po prostu cicho buduje most między dwoma światami, które zawsze wydawały się niekompatybilne: uporządkowaną dyscypliną tradycyjnych finansów a otwartą, kompozytową naturą kryptowalut. A szczerze mówiąc, jeśli istnieje jakakolwiek przyszłość dla zarządzania aktywami on-chain, która nie jest tylko hype'm, prawdopodobnie wygląda to bardzo podobnie do tego.

@Lorenzo Protocol $BANK

BANKBSC
BANK
--
--

#LOrenzo #BANK #CryptoIn401k