Solana wraca na czołówki — nie z powodu prędkości, nie z powodu innowacji, ale z powodu kolejnej multimilionowej katastrofy. Największa giełda w Korei Południowej, Upbit, właśnie potwierdziła kradzież w wysokości ₩54 BILLION KRW (~$36M) przeprowadzoną bezpośrednio przez sieć Solana, a cały rynek spiraluje.
Hakerzy włamali się do gorącego portfela Upbit, jakby to była publiczna sieć WiFi, wyssali SOL, stablecoiny i każdy token Solana w zasięgu, a następnie zniknęli w nieodnawialnych portfelach, zanim ktokolwiek zdążył mrugnąć. Kiedy alarmy się włączyły, pieniądze były już dawno stracone, a szkody już były na trendzie.
Upbit wprowadził nagłe ograniczenia, blokując wszystkie depozyty i wypłaty oparte na Solanie, przenosząc pozostałe fundusze do zimnego portfela i obiecując zwrócić użytkownikom pieniądze. Miły gest — ale bądźmy szczerzy: szkody wizerunkowe to eksplozja na poziomie nuklearnym.
Crypto Twitter jest w absolutnym chaosie. Posiadacze Solany radzą sobie. Wszyscy inni się śmieją. A memy? Brutalne.
Bo po raz kolejny fabuła pisze się sama:
„Solana… zhakowana… znowu.”
Chociaż podstawowy protokół Solany nie był faktyczną ofiarą, optyka jest katastrofalna. Rynki nie czekają na szczegółowe wyjaśnienia — reagują na nagłówki, a ten jest ciosem prosto w serce wiarygodności Solany.
Strach jest wszędzie. Traderzy panicznie sprzedają, inni chciwie spoglądają na spadki jak drapieżniki, a wolumen rośnie, gdy niepewność zamienia ekosystem Solany w żywą iskrę. To dokładnie ten rodzaj chaosu, w którym fortuny są zdobywane i tracone — szybko.
W tej chwili Solana tańczy na ostrzu noża.
Czy załamie się pod ciężarem własnej reputacji…
czy odbije się jak za każdym razem, gdy FUD próbował go zabić?
Następne godziny zdecydują o wszystkim
SO#ProjectCrypto 1%

