Pamiętam, jak dopiero wszedł na rynek, miał 2000U, żeby przetestować kontrakty, nie spodziewał się, że fortuna uśmiechnie się do niego, w pięć dni dotarł bezpośrednio do 60 tysięcy U. Wtedy mówił, że wszystko jest takie proste, jego media społecznościowe były pełne "Zarabianie w kryptowalutach jest tak proste jak oddychanie", czuł się jak wybraniec, a klucz do bogactwa miał już w ręku.
Ale to, w czym jest najlepsza, to uderzanie w twarz szybko i mocno.
Kiedy człowiek się unosi, operacje zaczynają się deformować. Przestał zwracać uwagę na rynek, nie patrzył na kierunek wiatru, bez zastanowienia inwestował wszystkie środki, z wysokim dźwignią, zawsze myślał, że może powtórzyć wcześniejszy "mit". A co się stało? Gdy rynek się odwrócił, sześćdziesiąt tysięcy zniknęło w mgnieniu oka, a na koncie zostało tylko kilka setek, jakby to był sen.
Najbardziej kręci mnie nie to, że stracił pieniądze, ale to, jak bardzo się zmienił. Choć rynek dał mu solidną lekcję, uzależnienie tylko się wzmocniło. W ciągu dnia obserwuje rynek, a w nocy nie może spać - wykresy świecowe prawie wyryły się w jego siatkówce. Mówi „już nigdy nie dotknę kontraktów”, ale gdy tylko rynek lekko drgnie, ucieka szybciej niż ktokolwiek inny, nie da się go powstrzymać.
Szczerze mówiąc, kontrakty to naprawdę ekscytująca sprawa, ale też potrafią zjeść człowieka. Pomyśl, tradycyjne rynki finansowe potrafią wzrosnąć lub spaść o 5% w ciągu dnia i to już trafia na nagłówki, podczas gdy w świecie kryptowalut często zdarza się podwojenie lub spadek o połowę - gra się na emocjach. Ale problem polega na tym, że przyspieszone emocje mogą prowadzić do nagłej śmierci.
Gdy raz spróbujesz „szybkich pieniędzy” z wielokrotnym zyskiem, bardzo trudno jest wrócić do rzeczywistości. Ciągle marzysz, że w następnej chwili jeszcze raz się odwrócisz, odzyskasz straty i się wzbogacisz - ale większość ludzi nie doczeka się „kontruderzenia”, a ich konto już będzie puste.
W tym środowisku legendy o szybkim wzbogaceniu pojawiają się codziennie, a w trendach są coraz bardziej przesadzone. Ale tych, którzy naprawdę potrafią zatrzymać pieniądze i stać się „głównymi bohaterami”, jest bardzo mało. Większość ludzi to tylko tło, które przelatuje przez scenariusz, nie zostawiając nawet imienia.
Nigdy nie sprzeciwiam się nikomu, kto szuka okazji, ale naprawdę ci radzę: nie daj się zwieść „szybkiemu wzbogaceniu”. Pieniądze można zarabiać w nieskończoność, ale można też wszystko stracić. Kontrolowanie pozycji, ustawianie stop loss i zachowanie trzeźwości są ważniejsze niż cokolwiek innego - nie czekaj, aż twoje konto zniknie, aby przypomnieć sobie, że na początku chciałeś tylko spróbować.
